Na gali podsumowującej ostatni sezon ekstraklasy doszło do nieczęsto spotykanej sytuacji – oto selekcjoner reprezentacji Polski, Franciszek Smuda, niemal zrugał szkoleniowca Legii, Macieja Skorżę. Smuda uderza w Jana Tomaszewskiego – KLIKNIJ!
– Jeśli jeszcze raz usłyszę, że się usprawiedliwiasz i tłumaczysz po tym jak wywalczyłeś Puchar Polski i trzecie miejsce w ekstraklasie, to zwyczajnie Cię… opieprzę – powiedział bez ogródek „Franz”.
– Chłopie, przecież zrobiłeś identyczny wynik jak ja z Lechem w 2009 roku. A jakie to trudne w polskich realiach, kiedy zaczyna się sezon od udziału w lutym w Lidze Europy, wie tylko ten, co przez to przeszedł. Dlatego zgodnie z prawdą mów wszędzie, że osiągnąłeś sukces, i to bardzo duży, zwłaszcza że Ci jeszcze przed rundą sprzedali czołowych piłkarzy. Dla mnie to wielka sprawa, szczerze Ci gratuluję – zakończył Smuda.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.