Maraton z ligą francuską trwa w najlepsze. Tym razem warto będzie zwrócić szczególną uwagę na dzisiejszą konfrontację między Lyonem a Lille. Choć obie drużyny straciły nieco swój blask z przeszłości, to emocji z pewnością nie zabraknie.
Jako pierwsi ligowy maraton wznowią piłkarze z Lorient i Marsylii, którzy już dzisiaj o godzinie 14:00 zagrają na Stade du Moustoir. W przeciągu ostatnich lat oba kluby łączą szczególne więzi. Można nawet śmiało powiedzieć, iż klub z Bretanii stał się dla Marsylii głównym dostawcą piłkarzy. Romao, Lemina, Morel, Gignac, André Ayew – zanim trafili do pierwszej jedenastki klubu ze Stade Vélodrome, oni wszyscy nosili w przeszłości pomarańczową koszulkę Lorient. Dla wielu piłkarzy OM będzie to zatem mecz pełen podtekstów. Choć w bieżących rozgrywkach gospodarze nie przegrali u siebie żadnego spotkania, faworytem wydają się być goście. Po wtorkowym zwycięstwie nad Saint-Etienne, marsylczycy utrzymali trzecią lokatę ze stratą trzech punktów do lidera. Cztery porażki w czterech spotkaniach na wyjeździe sprawiły, iż Lorient plasuje się obecnie na odległym szesnastym miejscu. Ewentualna porażka w dzisiejszym spotkaniu może zepchnąć popularnych Les Merlus do strefy spadkowej. Jakby tego było mało, gospodarze po raz kolejny zagrają w mocno osłabionym składzie. Trener Gourcuff nie będzie mógł liczyć na siedmiu kontuzjowanych piłkarzy – Quercia, Alain Traoré, Koné, Sunu, Diallo, Barthelemé i Jérémie Aliadière.
Problem z kontuzjami nie ominął również wielkiego rywala marsylczyków, czyli Paris Saint-Germain. Paryżanie, którzy na Parc des Princes podejmą dzisiaj Tuluzę, zagrają bez dwóch etatowych stoperów. Na kilka dni przed bardzo ważnym spotkaniem z Benficą w Lidze Mistrzów, trener Laurent Blanc ciągle nie może korzystać z Alexa i Thiago Silvy. Brazylijczycy nadal zmagają się z urazami, a ich miejsce na środku obrony powinni zająć Marquinhos i Zoumana Camara. Kłopoty z defensywą nie powinny jednak na tyle zdestabilizować gospodarzy, którzy podejmą Tuluzę w roli faworyta.
Bardzo ciekawie zapowiada się mecz z udziałem piłkarzy Lyonu i Lille. Jeszcze dwa lata temu konfrontacja pomiędzy tymi dwoma zespołami byłaby nie tylko hitem kolejki, ale nawet całej rundy. Realia się jednak zmieniły i o tych klubach nie mówi się już w kategorii faworytów do mistrzowskiego tytułu. Nie znaczy to jednak, iż na Stade de Gerland zabraknie piłkarskich emocji. Mecze między tymi zespołami uchodzą za bardzo widowiskowe. Świadczą o tym liczby – w dziesięciu ostatnich meczach między tymi zespołami padły aż 34 bramki. W cieniu AS Monaco, PSG i Marsylii, goście zaliczają najlepszy ligowy start od sezonu 2004-05 i w tabeli plasują się tuż za pierwszą trójką. Lille odnalazło również ofensywną jakość za sprawą będącego ostatnio w dobrej formie duetu Nolan Roux – Salomon Kalou. Ten ostatni jest, razem ze Zlatanem Ibrahimovicem, najskuteczniejszym piłkarzem Ligue 1 w tym roku kalendarzowym. Od stycznia, były zawodnik Chelsea zdobył łącznie 14 bramek. W nieco innych nastrojach rozpoczną to spotkanie gospodarze, którzy w ostatnich ośmiu spotkaniach tylko raz odnieśli sukces. Po ostatniej porażce z Ajaccio, zespół z Lyonu zajmuje odległe ósme miejsce w tabeli.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.