Dobiegły
końca oba sobotnie mecze w 31. kolejki ligi francuskiej. Zawód
swoim kibicom sprawiła drużyna Olympique Marsylia, która na
własnym stadionie tylko zremisowała 1:1 z Dijon. Z kolei Lille
pokonało 1:0 Bastię na wyjeździe.
Dimitri Payet zdobył piękną bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego w spotkaniu z Dijon (foto: Ł. Skwiot)
Po
pierwszej połowie sobotniego starcia na Stade Velodrome w Marsylii w
zdecydowanie lepszych nastrojach byli goście. Drużyna Dijon
prowadziła 1:0 – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do
własnej bramki skierował środkowy obrońca Olympique, Gregory
Sertic.
Gospodarze
doprowadzili do remisu tuż po przerwie. Minęło zaledwie 180 sekund
drugiej połowy, gdy na listę strzelców wpisał się Dimitri Payet.
Reprezentant Francji popisał się znakomitym uderzeniem z rzutu
wolnego, po którym piłka wpadła w samo okienko bramki gości. Dla
30-letniego pomocnika to trzecie trafienie w Ligue 1 w trwającym
sezonie.
W
drugim z zaplanowanych na sobotę spotkań kibice zobaczyli tylko
jednego gola. Na Stade Armand Cesari Bastia minimalnie przegrała z
Lille. Bramkę na wagę trzech punktów dla drużyny gości zdobył w
48. minucie rywalizacji Nicolas De Preville: po długim podaniu od
Juniora Alonso 26-letni napastnik efektownie minął obrońcę w polu
karnym, po czym oddał mocny strzał na bramkę zespołu gospodarzy.
Wygrywając
w sobotę z Bastią, ekipa Lille zaliczyła czwarty z rzędu
wyjazdowy mecz bez porażki w lidze francuskiej.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.