Przejdź do treści
Francuski klub kokosa

Ligi w Europie Świat

Francuski klub kokosa

Lata fantastycznych występów i status legendy nie wystarczyły,  aby Stephane Ruffier zasłużył na godne pożegnanie. Poczynania Clauda Puela dążyły do tego, aby bramkarz odszedł z Saint-Etienne zdyskredytowany.

Claude Puel (foto: Reuters)

MICHAŁ BOJANOWSKI


Oprócz Ruffiera po minionym sezonie na piłkarską emeryturę udał się inny zasłużony dla klubu piłkarz, Loic Perrin. I choć kapitan ASSE, w przeciwieństwie do bramkarza, spędził całą karierę, broniąc barw Les Verts, to i tak różnica w formie pożegnania jest wymowa – Perrinowi poświecono całą internetową podstronę (asse. fr/mercicapi), gdzie przedstawiono jego długą historię w klubie. To tylko potwierdza, że w zespole najważniejszą postacią jest Puel i każdy, kto ma odmienne zdanie od niego, znajduje się na cenzurowanym.


Poszukiwanie winnego
Puel w Saint-Etienne pracuje od… niespełna roku, ten krótki okres odcisnął na klubie piętno, ale czy to pozwala na dobre dla klubu rokowania na przyszłość? Po burzliwym i niespodziewanym pożegnaniu z Jean-Louisem Gassetem, z perspektywy czasu wykręcił z ASSE wynik ponad stan, wprowadzając zespół do europejskich pucharów, w nowy sezon Zieloni wchodzili porzuceni przez trenera, który udał się na emeryturę. Chwilowe powierzenie sterów asystentowi Gasseta, Ghislainowi Printantowi, okazało się nieporozumieniem i już w październiku po sięgnięciu dna tabeli, rozpoczęły się poszukiwania strażaka, który ugasi rozprzestrzeniający się pożar.

Na rynku dostępny był Puel. I trzeba przyznać, że w pierwszym okresie pomysłodawca zatrudnienia tego trenera mógł z dumą wypinać pierś, przechadzając się po klubowych korytarzach. Zmiana ustawienia na 3-4-3, w obronie u boku legendy Loica Perrina trener postawił na niezwykle utalentowanych, ale niedoświadczonych młokosów Willama Salibę i Wesleya Fofanę, była ryzykowna, ale się opłaciła. Zwycięstwo w debiucie w starciu z odwiecznym rywalem Olympique Lyon dało szkoleniowcowi spory kredyt zaufania, a kolejne punkty zdobywane między innymi z Nantes, Monaco czy Bordeaux umocniły jego pozycję, bo dały Saint-Etienne realną szansę na powtórzenie osiągnięcia z poprzedniego sezonu. Choć i w tym okresie nie wszystko szło po myśli ASSE, zespół już po grupowych rozgrywkach pożegnał się z Ligą Europy, nie odnosząc nawet jednego zwycięstwa.

Błogi stan trwał do grudnia. To wtedy rozpoczęła się seria porażek, a władze klubu pomimo widocznych potrzeb nie wzmocniły drużyny w zimowym okienku. Dodatkowo przy pogarszających się wynikach do mediów zaczęły przebijać się informacje o niezadowoleniu zawodników i rosnącym napięciu w szatni, do których doprowadził Puel. W 12 ostatnich spotkaniach przedwcześnie zakończonego sezonu Saint-Etienne odniosło tylko jedno zwycięstwo – to jedna z nielicznych drużyn, która mogła być zadowolona z decyzji władz ligi o nierozgrywaniu sezonu do końca, bo widmo spadku stawało się coraz bardziej realne. Jednym z głównych poszkodowanych chimeryczności szkoleniowca został Ruffier. To o jego konflikcie z Puelem najczęściej dyskutowano po wstrzymaniu rozgrywek.

Klub kokosa
Jeszcze w listopadzie zeszłego roku bijąc rekord Ivana Curkovicia w liczbie występów na bramce w historii klubu, nie mógł się spodziewać, że po zaledwie kilku kolejnych meczach jego przygoda z zespołem zostanie tak niewdzięcznie zakończona. Konfliktowy z natury Puel po serii porażek postanowił część własnej winy zrzucić na bramkarza, co od samego początku ocierało się o śmieszność, bo choć Ruffier nie rozgrywał perfekcyjnego sezonu, kilku innych zawodników miało większy wkład w porażki. W lutym bramkarz został odsunięty od treningów z pierwszym zespołem, co według francuskich mediów mogło doprowadzić nawet do rękoczynów między szkoleniowcem a bramkarzem. Dodatkowo jego następcą został Jessy Moulina, rówieśnik Ruffiera i wieczny rezerwowy – w trakcie 9 sezonów rozegrał nieco ponad 30 spotkań.

W wyniku pandemii okres odsunięcia od zespołu był krótki, i tak jednak doprowadził do eskalacji konfliktu, którego nie dało się już załagodzić. W maju Puel zadzwonił do Ruffiera i powiedział mu, że w przyszłym sezonie również postawi na Moulinę, co było sugestią, aby dotychczasowy szukał sobie nowego klubu. Przyczynkiem do takiego traktowania był również fakt, że Ruffierowi w 2021 roku kończy się kontrakt, który jak na warunki ASSE jest bardzo wysoki (2,8 mln euro brutto), a klub desperacko szuka oszczędności.

Farsa trwała dalej, drużyna wróciła do treningów, Ruffier miał jednak dalej przerwę. Gdy ASSE rozgrywało sparing z Charleroi zamiast pozwolić bramkarzowi wejść na trybunę, aby ten mógł obejrzeć poczynania kolegów, klub przez komornika wręczył mu list dotyczący przedwczesnego rozwiązania umowy – odmówił podpisania dokumentu w siedzibie klubu kilka dni wcześniej. Powód wystosowania takiego pisma również był groteskowy, słynący z pracowitości i sumienności Ruffier według władz miał regularnie spóźniać się i odmawiać treningów z juniorami.

Niezdecydowani
I gdy wydawało się, że nie ma możliwości, aby coś w kwestii Ruffiera się zmieniło, nastąpiła niezrozumiała chęć pojednania ze strony klubu. Roland Romeyer, prezes zarządu ASSE, zważając na historię bramkarza, optował za daniem mu kolejnej szansy, natomiast Xavier Thuilot, dyrektor generalny blisko współpracujący z Puelem, jak i sam szkoleniowiec, mieli odmienne zdanie. Mimo rozbieżności zdań status golkipera uległ zmianie, pozwolono mu na powrót do centrum sportowego Roberta Heribina w l’Etrat, do którego dostęp miał zablokowany. 

Spokój na linii Ruffier – Puel trwał dwa tygodnie. Wielce prawdopodobne, że trener chciał wygasić konflikt tylko na chwilę, aby drużyna skupiła się na finale Pucharu Francji. Po przegranej z PSG gruchnęła informacja, że Puel odsunął Ruffiera od drużyny na cały sezon 2020-21: – Informowałem obydwu piłkarzy o ich statusie. Moulina będzie numerem jeden, Ruffier jego zmiennikiem. Ale Stephane powiedział, że nigdy nie będzie dublerem Jessy’ego, więc musieliśmy skompletować nową trójkę bramkarzy, w której nie ma dla niego miejsca – tłumaczył Puel. Bramkarz nie potwierdza słów trenera, pewnym jest jednak, że do kolejnej zmiany decyzji nie dojdzie – nie ma już przyszłości w Saint-Etienne dla zawodnika, który rozegrał dla klubu niemal 400 spotkań. 

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (32/2020)


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Ligi w Europie Świat

Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]

FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.

Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]

Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.

On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji

Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.

2025.06.06 Chorzow
pilka nozna Mecz TowarzyskiPolska - Moldawia
N/z Bartosz Slisz, Jakub Moder radosc gol bramka, Jakub Kiwior, Mateusz Bogusz, Sebastian Walukiewicz
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.06.06 Chorzow Friendly match Poland - MoldaviaBartosz Slisz, Jakub Moder radosc gol bramka, Jakub Kiwior, Mateusz Bogusz, Sebastian Walukiewicz
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Endrick show! Brazylijczyk z hat-trickiem w Ligue 1 [WIDEO]

Olympique Lyon pokonał Metz aż 5:2. Trzy bramki zdobył Endrick, który notuje kapitalne wejście do francuskiego klubu po wypożyczeniu z Realu Madryt.

Endrick show! Brazylijczyk z hat-trickiem w Ligue 1 [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce

Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Sebastian Szymanski 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej