Robert Pires może latem opuścić Premier League i przenieść się do amerykańskiej Major League Soccer. Do zmiany otoczenia francuskiego weterana, który występuje obecnie w Aston Villi namawia jego były kolega z reprezentacji „Trójkolorowych” – Thierry Henry.
37-latek w październiku związał się z „The Villans” krótkoterminową umową i latem ponownie będzie wolnym zawodnikiem. We wszystkich rozgrywkach wystąpił on w tym sezonie w barwach drużyny z Birmingham w 12 meczach i zdobył jednego gola – w wygranym 3:1 spotkaniu Pucharu Anglii z Blackburn Rovers.
Pires ma w najbliższym czasie rozmawiać na temat swojej przyszłości z szefami klubu, kontakt z nim nawiązał jednak także występujący w New York Red Bulls Thierry Henry. – Thierry zadzwonił do mnie i powiedział: „Przyjeżdżaj tutaj i graj ze mną”, ale nie otrzymałem żadnej konkretnej oferty – zdradził Francuz w rozmowie z „Birmingham Mail”. – Jak na razie nic więcej w tej kwestii się nie stało, Premier League nadal nie zakończyła przecież sezonu. Muszę więc poczekać, ale jestem spokojny. Nadal czuję się wystarczająco dobrze, by grać.
– Nie rozmawiałem jeszcze na temat przedłużenia umowy z Aston Villą – dodał Pires. – Wkrótce mam odbyć spotkanie z Gerardem Houllierem i mam nadzieję, że on także będzie mógł kontynuować swoją pracę. Sam będę natomiast nadal grał w piłkę niezależnie od decyzji władz klubu. Jeśli nie tutaj, to poszukam sobie miejsca gdzie indziej.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.