Tomasz Frankowski ani myśli kończyć karierę i wskakiwać w ciepłe kapcie. Snajper zapowiada, że wciąż będzie strzelał gole na boiskach polskiej ekstraklasy. Nie wiadomo tylko, czy wciąż dla Jagiellonii…
– Nie proponowano mi podpisania nowej umowy, choć wysyłałem sygnały o swojej gotowości. Zdrowie mi dopisuje, a piłka daje radość, więc dlaczego miałbym rezygnować z gry? Jeśli więc pojawi się zapytanie z innego klubu, podejmę rozmowy – mówi Frankowski na łamach Przeglądu Sportowego.
– Muszę jednak mocno podkreślić, że karierę chciałbym zakończyć w mojej Jagiellonii. Jak tak się nie stanie, gdzie indziej będę gonić w klasyfikacji strzelców wszech czasów Gerarda Cieślika. No, chyba, że ta sztuka uda mi się w nadchodzącej rundzie, ale jest to mało realne – dodaje.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.