Snajper Jagiellonii Tomasz Frankowski, który przed dwoma tygodniami naciągnął przyczep dolny więzadła pobocznego w czwartek przeszedł badania USG. Istnieje szansa, że „Franek” zagra już w następnej kolejce w meczu z Górnikiem Zabrze.
– Według doktora, który przeprowadził badania USG uraz dobrze się wyleczył – powiedział tuż po wizycie u dr Zbigniewa Czyrnego kapitan „Jagi”. – Z przeprowadzonych badań wynikało jakby był to czterotygodniowy uraz, a przecież nastąpił on dwa tygodnie temu, więc młody organizm szybko się zregenerował – dodał z uśmiechem wychowanek drużyny z Białegostoku.
Frankowski kontuzji nabawił się podczas ostatniego treningu przed wyjazdem do Lubina na mecz z Zagłębiem w 24. kolejce. Pierwsze diagnozy mówiły o trzytygodniowej przewie, a nawet zakończeniu sezonu dla Frankowskiego, który przez kilka dni miał założony na nogę specjalny stabilizator.
– Ze strony lekarza jest zalecana ostrożność i dwutygodniowa absencja. Zdaję sobie jednak sprawę, że za dziesięć dni gramy ważny mecz z Górnikiem Zabrze i zrobię wszystko aby już w jakimś wymiarze czasowym w tym meczu wystąpić – zapowiedział popularny „Franek”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.