Podobno im człowiek starszy, tym bardziej zaczyna sobie cenić ciepło domowego ogniska. Podobnie jest z Tomaszem Frankowskim, napastnikiem Jagiellonii Białystok, dla którego święta są szczególnym okresem. – Święta kojarzą mi się z tradycją. Nie wyobrażam sobie, żebym spędził je gdzieś poza Białymstokiem, tym bardziej, że wraz z żoną pochodzimy z tych okolic – zdradził „Franek”.
Czy jeden z najlepszych snajperów w historii Ekstraklasy pomaga w przygotowaniu świątecznych potraw? Jeszcze rok temu Frankowski zarzekał się, że do kuchni raczej nie wchodzi. W te święta, jego wkład w przygotowanie wigilijnej kolacji będzie jednak o wiele większy.
– Trochę się to zmieniło. Moje dzieci są coraz większe, więc więcej czasu spędzam w domu i coraz aktywniej uczestniczę w tych wszystkich przygotowaniach, również w kuchni – wyznał „Franek” . – Kiedyś było to domeną mojej żony i dziadków. Teraz wraz z dzieciakami staramy się pomagać, wspólnie przyrządzając niektóre potrawy, czy ubierając choinkę – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.