W meczu sparingowym z Fenerbahce Stambuł Frederiksen wybiegł w pierwszym składzie. Jednak przez fatalne warunki atmosferyczne mecz został przerwany po jedenastu minutach.
– Została mi teraz tylko jedna szansa na pokazanie moich umiejętności, w sobotnim sparingu z Hannoverem 96. Nie jestem jednak pewien, czy będę grał, to zależy od trenera. Czekałem z niecierpliwością na mecz z Fenerbahce, chciałem pokazać Wiśle, że potrafię grać w piłkę – powiedział 30-letni piłkarz.
Duńczyk liczy na dłuższy kontrakt, ale może zgodzić się również na roczną umowę. – W przypadku Wisły zgodziłbym się na roczny kontrakt, gdyby było to konieczne. Choć prawda jest taka, że mam już trzydziestkę na karku i wolałbym nie przeprowadzać się ciągle z miejsca na miejsce, również ze względu na rodzinę – zakończył Frederiksen.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.