Michał Probierz po zatrudnieniu Jana Fredriksena liczy zapewne, że nowy nabytek załata dziurę na lewej stronie obrony i rozwiąże wszelkie związane z tym problemy. – Szkoleniowiec może na mnie liczyć. To moja ulubiona pozycja, spędziłem na niej większość kariery – mówi piłkarz.
– Choć w razie konieczności mogę grać także w innych rejonach boiska. Wiem, że trener oczekuje ode mnie nie tylko solidnej gry w obronie, ale też częstych, ofensywnych wejść. To dobrze, bo właśnie tak lubię grać – dodaje Fredriksen.
– W środę zrobiłem sobie wycieczkę po mieście i jestem zachwycony. Jest inaczej niż w Kopenhadze, macie większą przestrzeń, szersze ulice. Za to oba miasta mają piękne, stare centra. Zresztą do Krakowa przyjeżdża wielu Duńczyków, którzy są zachwyceni tym, co można tu zobaczyć – opowiada nowy nabytek Wisły.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.