W pierwszym meczu czwartej
kolejki Bundesligi SC Freiburg zremisował 2:2 z Herthą Berlin. Bramki dla
zwycięzców strzelili Marc-Oliver Kempf oraz Felix Klaus, a oba gole dla drużyn
ze stolicy Niemiec zdobył Ronny.
We Freiburgu spotkały
się zespoły, które w sezonie 2014/15 jeszcze nie zaznały smaku zwycięstwa. Oba
zespoły miały na koncie tylko po jednym punkcie i znajdowały się w tabeli tuż
nad strefą spadkową.
Pierwszego gola w tym
meczu zdobyli gospodarze. W 30. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Jonathan Schmid, a piłkę głową do bramki
posłał obrońca Marc-Oliver Kempf. Kibice Freiburga cieszyli się z prowadzenia tylko
przez sześć minut. Ronny kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego z odległości
około 20 metrów i dał berlińczykom wyrównanie. Na przerwę piłkarze schodzili
przy wyniku 1:1.
Druga połowa meczu nie
zachwyciła. Widowisko stało na przeciętnym poziomie, trenerzy dokonywali zmian
w składach swoich zespołów, ale niewiele z tego wynikało. Ożywienie nastąpiło w
79. minucie: Felix Klaus przyjął w polu karnym piłkę zagraną przez Karima Guede i uderzył potężnie tuż przy słupku
bramki gości.
W trzeciej minucie
doliczonego czasu gry czerwoną kartkę zobaczył obrońca Herthy Nico Schulz. Wydawało
się, że już nic nie odbierze gospodarzom trzech punktów. Cztery minuty później
sędzia podyktował rzut wolny dla berlińczyków. Do piłki podszedł – a jakże! –
Ronny i po raz drugi w tym meczu zdobył pięknego gola z rzutu wolnego.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.