Wiele wskazuje na to, że Dominik Furman znajdzie się w wyjściowym składzie na mecz ze Śląskiem Wrocław. Po dobrych występach przeciwko Lechowi, Widzewowi i Ruchowi „Furmiego” czeka kolejny sprawdzian.
W ubiegłym sezonie środkowi pomocnicy odegrali ważną rolę w drodze Śląska do tytułu mistrza Polski. Mila zaliczył wiele asyst, natomiast Kaźmierczak i Słoweniec strzelili kilka goli. W bieżącym sezonie troi środkowych pomocników mistrzów Polski zdobyło osiem bramek w T-Mobile Ekstraklasie. Najwięcej, bo cztery gole, strzelił „Milowy”.
Furman w tym sezonie otrzymywał od Jana Urbana wiele szans, ale dopiero od spotkania z Lechem ma pewne miejsce w wyjściowym składzie. „Furmi” pomimo młodego wieku i braku doświadczenia w Ekstraklasie potrafił zneutralizować takich rywali jak Trałka, Murawski oraz Malinowski. – Był bardzo aktywny w poprzednich spotkaniach. Ciężko pracował zarówno w ofensywie i defensywie, a po każdym odbiorze starał się kreować akcję ofensywną. Jego atutem jest również wyszkolenie techniczne, dlatego potrafi zagrać dokładną piłkę do kolegów z przedniej formacji – komplementuje 20-latka Stefan Białas.
Mecz ze Śląskiem będzie dla Dominika ostatnim sprawdzianem przed wylotem na zgrupowanie kadry narodowej. – Po prostu chcę dobrze wypaść. Na razie koncentruję się tylko na spotkaniu ligowym – zapowiada wychowanek Akademii Piłkarskiej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.