Gala PN: Drużyna Roku 2024 – Jagiellonia Białystok
Po mistrzostwie Polski, przebrnięciu przez pucharowe eliminacje, wreszcie pozostaniu w europejskiej grze do wiosny na liście historycznych sukcesów białostockiego klubu pojawił się kolejny punkt. Jagiellonia nigdy przedtem nie została uznana za Drużynę Roku.
Zasiliła tym samym wąskie grono zespołów klubowych, które były w stanie z powodzeniem konkurować z reprezentacjami. Jaga jest dopiero szóstym wyróżnionym przez nas klubem – po Wiśle Kraków, Dyskobolii (Groclinie) Grodzisk Wielkopolski, Lechu Poznań, Legii Warszawa oraz Rakowie Częstochowa.
Z poprzedniej Gali podlaska delegacja wyjechała z pustymi rękami, mimo nominacji w dwóch kategoriach, dla Bartłomieja Wdowika i Dominika Marczuka. Wojciech Pertkiewicz, wówczas prezes Jagiellonii, w zakulisowych rozmowach z całkiem sporą dozą przekonania wróżył, że za rok wizyta w Warszawie okaże się bardziej owocna.
Jednak chyba nawet w najśmielszych prognozach nie zakładał, że na statuetki od „PN” trzeba będzie w Białymstoku uszykować osobną gablotę.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.