– Trudno jest grać w takich warunkach. Jeszcze przed meczem mówiłem, że to może być niebezpieczne dla piłkarzy i lepszym rozwiązaniem byłoby przełożenie zawodów – wyznał trener Galatasaray Stambuł, Roberto Mancini po spotkaniu z Juventusem.
Zdaniem Manciniego, to Galata zasłużyła sobie na awans
Mecz był toczony przez dwa dni z powodu gęstych opadów śniegu. Przerwano go we wtorkowy wieczór i wznowiono w środę, jednak boisko na którym grali piłkarze pozostawiało wiele do życzenia. – We wtorek nie było warunków do grania. Nie na tym śniegu i wtedy wola obu stron była taka, by zawody zostały przerwane – dodał Mancini.
– Jeśli jednak Juventus chciał odwołać mecz dzisiaj, w jego przerwie, to było już za późno. Przecież oni przed spotkaniem mówili, że chcą grać. Zgadzam się jednak z Conte, że rywalizacja na takim boisku była niemożliwa. To przypominało loterię – kontynuował.
Zdaniem Manciniego, w ostatecznym rozrachunku, to właśnie Galatasaray zasłużył na awans. – Zagraliśmy dobry mecz w Turynie. Mieliśmy także nieco szczęścia, ale zdobyliśmy w tamtym spotkaniu jeden punkt. Zasłużyliśmy na zwycięstwo i awans – zakończył.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.