W rundzie wiosennej ważnym zawodnikiem GKS-u Katowice ma być Janusz Gancarczyk. Doświadczony zawodnik wspomina swój pobyt w Zagłębiu Lubin, przez który zmarnował ostatni rok kariery.
– W Lubinie przez 12 miesięcy nie miałem okazji do żadnej gierki. Początkowo było wyłącznie bieganie, potem także trochę zajęć czysto piłkarskich. Cała ta sytuacja mocno się na moim zdrowiu odbijała. Przy trzech treningach dziennie w pewnym momencie nie wytrzymało moje kolano – powiedział sfrustrowany Gancarczyk.
– Była we mnie wielka zawziętość, złość na tych ludzi, wynikająca z poczucia krzywdy. Nie czułem się niczemu winny: cały zespół wygrywa, cały zespół przegrywa. A oni sobie w grudniu wybrali kozłów ofiarnych. Wśród nich – i mnie, choć zagrałem w owym meczu z Legią ledwie kwadrans. Wiele razy biłem się z myślami. Można się przecież było w mojej sytuacji dorobić depresji: dzień w dzień to samo, bez szans na granie – dodał były gracz Miedziowych.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.