Podczas meczu Floty Świnoujście z GKS-em Katowice doszło do dyskusji Janusza Gancarczyka z Bogusławem Baniakiem.
W jednej sytuacji Gancarczyk upadł w okolicach pola karnego Floty i domagał się gwizdka arbitra, który nie nastąpił. Zawodnik był bardzo poirytowany tym faktem.
– Uważam, że sędzia powinien był gwizdnąć faul na mnie. Powiedziałem asystentowi parę słów, ale wtrącił się w to trener Baniak. Poniosło mnie i jemu też odpowiedziałem w paru słowach – powiedział Gancarczyk.
Frustracja piłkarza GKS-u jest zrozumiała. Zespół z Katowic zaprezentował się fatalnie i przegrał 0:1.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.