– Wciąż myślimy o obronie mistrzostwa Polski – w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” powiedział piłkarz Wisły Kraków – Łukasz Garguła. „Biała Gwiazda” do pierwszej w tabeli Legii traci osiem punktów.
– Nie mogę przeboleć kiepskiego początku wiosny. Wygrane w Lubinie i u siebie z Koroną nie byłyby jakimś naszym kosmicznym wyczynem. Mieliśmy obowiązek wygrać te mecze. Gdyby tak się stało, to teraz na naszym koncie byłoby pięć punktów więcej, czyli tylko trzy straty do lidera – zauważył Garguła.
– Wisła to taki klub, od którego oczekuje się wygranej w każdym meczu. Nowy trener zawsze bywa dla drużyny dodatkowym, ważnym impulsem. Jestem pod wrażeniem tego, jak Michał Probierz potrafił umotywować nas do walki w Gdańsku, choć miał niewiele czasu i wszystko siłą rzeczy musiało się odbywać trochę na wariackich papierach. Nie jest jednak tak, że Kazimierz Moskal był tym złym, a obecny trener jest dobrym. Pamiętajmy, że zimę przepracował z nami Moskal i to na jego przygotowaniach teraz bazujemy – przypomniał zawodnik mistrza Polski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.