Przejdź do treści
Gdyby jutra miało nie być –  Gala ESA26

Polska Ekstraklasa

Gdyby jutra miało nie być – Gala ESA26

Rozgrywki ligowe w Polsce są zawieszone. Czy będą kontynuowane – nie wiadomo. Zwyczajowo po sezonie rozdawane były przez Ekstraklasę nagrody dla najlepszych aktorów danej edycji, być może w tym roku zwyczaj ten zostanie zaniechany – tego nie wiemy. Natomiast gdybyśmy jednak mieli oddać swój głos, tu i teraz, na bohaterów przerwanego sezonu, postąpilibyśmy następująco.

(fot. Piotr Kucza/400mm.pl)

Gwoli wyjaśnienia – nie zamierzamy wchodzić w czyjeś buty, mamy swoją Galę – najważniejszą z piłkarskich Gal w Polsce, z największymi tradycjami, podsumowującą każdorazowo kolejny rok polskiego futbolu. Ponieważ jednak jako redakcja jesteśmy corocznie zapraszani do obrad kapituły wybierającej najlepszych z najlepszych w poszczególnych sezonach Ekstraklasy, postanowiliśmy zastanowić się jak mogliby wyglądać nominowani (i zwycięzcy) w sezonie, który – to wcale niewykluczone – zakończy się na 26 kolejkach. Są oczywiście pomysły dogrania go do końca, pomysły mniej lub bardziej spektakularne. Zakładając czarny scenariusz, w którym piłkarze nie wrócą na boiska, czyżbyśmy mieli do czynienia po prostu z ESA 26? Jeśli tak, to co z ostatecznymi rozstrzygnięciami? Jeden ze scenariuszy musi zapewne uwzględniać zaaprobowanie stanu obecnego – a gdyby tak się stało, mistrzem kraju zostałaby Legia Warszawa, medale otrzymaliby również piłkarze Piasta Gliwice i Cracovii, koronę króla strzelców założyłby Christian Gytkjaer. 

Natomiast wszelkie rozstrzygnięcia plebiscytowe pozostają niezmiennie kwestią uznaniową. Sami jesteśmy ciekawi, czy w sytuacji niedokończenia rozgrywek Ekstraklasa S.A. zdecydowałaby się skrzyknąć kapitułę i dokonać wyborów. Przypomnijmy – w większości kategorii to właśnie kapituła dziennikarsko-ekspercka wybierała po trzech nominowanych na miejscach od 1 do 3, w ten sposób przydzielając zawodnikom punkty (5, 3 lub 1), które zliczone wyłaniały zwycięzcę. Pobawmy się zatem w nominacje trójek, zaczynając od trenerów.

VUKO NOKAUTUJE

Legia odjechała reszcie stawki, zbudowała bezpieczną przewagę, a wyniki podparła stylem. Oczywiście największa w tym zasługa Aleksandara Vukovicia – trenera na początku rozgrywek wyśmiewanego, ale po kilku miesiącach pracy być może najlepszego w polskiej lidze. Po pierwsze: stworzył żelazny duet obrońców Lewczuk – Jędrzejczyk. Po drugie: wymyślił Karbownika na lewej obronie. Po trzecie: doprowadził do szczytu formy przeciętnych wcześniej Antolicia i Vesovicia. Po czwarte: przestawił Luquinhasa ze skrzydła do środka pola. Po piąte: nauczył (albo mu tylko przypomniał) Kante strzelać gole. Po szóste: nie boi się podejmować trudnych decyzji, jak na przykład postawienie na Rosołka, który odmienił losy meczu z Lechem w Warszawie. I tak dalej…

– Spodziewałem się, że Vuković dobrze poukłada Legię już po letnich ruchach w zespole – mówi Ireneusz Mamrot, były trener Jagiellonii Białystok. – Znał wszystkie potrzeby drużyny, wiedział jakie rzeczy należy zmienić, aby mechanizmy zaczęły dobrze funkcjonować. Przeprowadził udane transfery, Legia postawiła na wyróżniających piłkarzy z naszej ligi, do tego doszli Wszołek i Luquinhas. 2,5 roku pracowałem w Ekstraklasie, ale uważam, że obecna Legia jest najlepsza.

Kto jeszcze powinien stanąć na pudle w tej kategorii? Niewątpliwie Michał Probierz, który udowodnił wszystkim dookoła, ale również samemu sobie, że europejskie puchary nie muszą być pocałunkiem śmierci. Cracovia miała mecze wybitne, miała takie, które trzeba było wymazać z pamięci już 10 sekund po ich zakończeniu, ale co najważniejsze regularnie punktowała i znowu jest w czubie tabeli. Po rundzie jesiennej wydawało się, że Pasy mogą być głównym rywalem Legii w walce o tytuł, ale wiosna nie była już tak efektowna. – Za dużo zaczęło się mówić o mistrzostwie Polski – przyznał trener po przegranych derbach z Wisłą. W tradycyjną wiosenną pogoń za liderem ruszył Piast z Waldemarem Fornalikiem u sterów. Trener mistrzów Polski pozbierał zimą zespół i w sześciu wiosennych kolejkach zdobył 12 punktów. 

– Trener Fornalik od lat ma bardzo dobre wyniki w naszej lidze, a poprzedni sezon i 26 kolejek obecnych rozgrywek tylko to potwierdzają. Piast prowadzi rozsądną politykę transferową, mimo że latem oddał kilku podstawowych zawodników, a poważnej kontuzji doznał Czerwiński. Michał Probierz od lat buduje Cracovię, która jest niewygodnym przeciwnikiem dla każdego. Trochę szkoda, że wiosną zdarzyła się gorsza seria… Gdyby nie te ostatnie mecze, to zastanawiałbym się, czy nie postawić na Michała na pierwszym miejscu. Strata jest jednak dosyć spora… Na pewno o czołówkę trenerów w tym sezonie ociera się także Marek Papszun. Raków gra fajną piłkę, nabierał rozpędu i gdyby spotkania nie były przekładane, to dzisiaj mógłby być już w górnej ósemce. Taktycznie i motorycznie są na bardzo dobrym poziomie.

– Dla mnie również numer jeden to zdecydowanie Vuković – mówi Radosław Majdan, były znakomity bramkarz, obecnie ekspert stacji Canal+. – Legia pod jego kierunkiem prezentuje najefektowniejszy futbol w Polsce, rozkręcała się właściwie z tygodnia na tydzień. Nie zadowala się zwykle prowadzeniem 2:0, tylko dąży do podwyższenia wyniku i sprawienia radości kibicom. Pod kierunkiem Vuko postęp zrobili tacy zawodnicy jak Antolić, Kante, Vesović czy Karbownik. Podoba mi się praca Vitezslava Lavicki, doceniam Michała Probierza, ale trójkę uzupełniłbym Waldemarem Fornalikiem i Dariuszem Żurawiem. Ten pierwszy odbudował Piasta po tym, jak latem drużyna mu się rozsypała na skutek transferów i kontuzji. Nie ujmując nic tym, którzy wskoczyli na miejsce etatowych graczy mistrzów Polski, doceniając szczególnie Rymaniaka, to jednak nowe elementy były słabsze od wymienionych, a mimo to Fornalik doprowadził zespół do drugiego miejsca. Lech Żurawia prezentuje, obok Legii, najatrakcyjniejszą piłkę. Podoba mi się umiejętne połączenie i wykorzystanie potencjału młodzieży oraz graczy doświadczonych jak Tiba czy Gytkjaer. Dodatkowy plus za transfer Ramireza, który Żuraw musiał przecież zaaprobować. Jeśli zastępować kimś z polskiej ligi Jevticia, to właśnie Ramirezem. Wybór bez pudła.

Nasz typ:
Trener: 1. Aleksandar Vuković (Legia Warszawa), 2. Michał Probierz (Cracovia), 3. Marek Papszun (Raków Częstochowa).

(fot. Cezary Musiał)


POLSKA SZKOŁA BEZ PRYMUSÓW

Dwa lata z rzędu tę kategorię wygrywali golkiperzy, którzy reprezentowali barwy mistrza Polski. W 2018 roku po statuetkę sięgnął Arkadiusz Malarz z Legii, a 12 miesięcy później Frantisek Plach z Piasta. Majdan: – Wiosna należy absolutnie do Kuciaka, jednak jesienią nie grał tak regularnie i nie bronił tak znakomicie. W tej sytuacji postawię na równego Stipicę, bo słabsza ostatnio postawa Pogoni nie umniejsza zasług jej bramkarza.

Nieczęsto się zdarza, aby najlepszym w sezonie został bramkarz szóstej drużyny w lidze (na razie!), ale co do klasy i formy Dante Stipicy w rozgrywkach 2019-20 nie można mieć zastrzeżeń. Rozegrał komplet minut, zachował 11 czystych kont, puścił 23 gole. Rywale oddali na jego bramkę 107 celnych strzałów, ale aż 86 razy górą był Chorwat (nie wszystkie strzały celne to gole, np. piłka trafiła do siatki po odbiciu od słupka lub poprzeczki). Pogoń wiosną jest jednym z największych rozczarowań, ale nie jej bramkarz.

– Dla mnie najlepszym jak dotąd bramkarzem ligi był jednak Kuciak. Stipica uratował Pogoni nawet nie kilka, a kilkanaście punktów, lecz mimo wszystko postawiłbym na bramkarza Lechii – przekonuje Mamrot. 

My stawiamy jednak na kolejność odwrotną. A kto zamyka podium? Michal Pesković bronił cały sezon solidnie, to samo można powiedzieć o Radosławie Majeckim, który zawalił Legii mecz w Płocku, ale odkuł się we Wrocławiu, więc bilans ma na zero. Świetny początek rozgrywek zanotował Matus Putnocky. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności stawiamy ostatecznie na… Pavelsa Steinborsa. Piętnaste miejsce w tabeli Arki oczywiście chluby mu nie przynosi, tak samo jak 37 puszczonych bramek i zaledwie pięć czystych kont, ale czy jest w Ekstraklasie bramkarz, który mając taką defensywę zanotowałby lepsze statystyki? Łotysz często podpinał kolegów pod tlen, ratował im skórę i tylko dzięki temu gdynianie mają 6, a nie 16 punktów straty do bezpiecznego miejsca. Nawet jeśli drużyna z Pomorza spadnie z ligi albo z powodów finansowych zostanie zdegradowana o trzy poziomy rozgrywkowe niżej, to Steinbors spokojnie znajdzie miejsce w najwyższej lidze.

Przed rokiem – gdy ogłoszono oficjalne wyniki na Gali Ekstraklasy – w trójce golkiperów nie było żadnego przedstawiciela polskiej szkoły bramkarskiej. Jak będzie w tym roku (jeśli w ogóle będzie…) nie wiadomo, w każdym razie w naszym typowaniu Polaka również zabrakło. 

Nasz typ:
Bramkarz: 1. Dante Stipica (Pogoń Szczecin), 2. Dusan Kuciak (Lechia Gdańsk), 3. Pavels Steinbors (Arka Gdynia).

(fot. Maciej Gilewski/400mm.pl)

CO NAJMNIEJ DWÓCH Z LEGII

Trudno porównywać solidność Artura Jędrzejczyka z asystami Alana Czerwińskiego, rajdami Michała Karbownika, skutecznością w ofensywie Tomasa Petraska, spokojem Lubomira Satki czy niezawodnością Cornela Rapy. Ale mimo wszystko trzeba.

– Dla mnie najlepszym obrońcą tego sezonu jest Jędrzejczyk, na drugim miejscu postawiłbym na Karbownika, a na trzecim Satkę z Lecha – układa swoją kolejność Mamrot.

W naszym zestawieniu dwa nazwiska się pokrywają, ale dwóch legionistów rozdziela Rapa. Karbownik błyszczy, lecz być może jego braki w defensywie byłyby bardziej widoczne, gdyby nie… Jędrzejczyk. – Artur żartował nawet w szatni, że bez niego nie wygrałbym nagrody dla Odkrycia Roku, bo tak dobrze mnie asekuruje na lewej stronie – tłumaczył Karbo.

A zatem klasyfikację defensorów zdominowali legioniści. Dwóch na trzech to niezły wynik, a mógł być jeszcze lepszy, ponieważ… – Ciężki wybór, lecz chyba wskazałbym mimo wszystko na odkrycie naszej ligowej piłki, czyli Karbownika – zastanawia się Majdan. – Chociaż nie, Vesović! Zdecydowanie najlepszy prawy obrońca w PKO BP Ekstraklasie. Człowiek, który się nie zatrzymuje, zdaje nie męczyć, który wiosną siał popłoch w szeregach rywali atakując ich pole karne.

Nasz typ:
Obrońca: 1. Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa), 2. Cornel Rapa (Cracovia), 3. Michał Karbownik (Legia Warszawa).

DON PEDRO I „ŚWINKA MORSKA”

Zacznijmy od tego, kogo najbardziej brakuje? Jedni wskażą Kamila Jóźwiaka, inni Damjana Bohara lub Dominika Furmana, gdyby można było jednak trójkę rozdmuchać do czwórki, wtłoczylibyśmy do niej Janusza Gola. To nasz Ligowiec Roku 2019, lecz pamiętajmy, że wiosna 2020 już nie była tak udana w wykonaniu Pasów i jej lidera, poza tym w naszych dorocznych wyborach najlepszych ligowców rekrutujemy wyłącznie spośród Polaków. Obcokrajowcy mają oddzielną kategorię. Tymczasem po zmieszaniu jednych i drugich oraz wzięciu pod lupę wiosennych meczów, Gol musi ustąpić miejsca innym, choć jego klasy trudno nie doceniać. Kompletnie niezainteresowany… golami neutralizuje zawsze środek pola, zabezpiecza dostęp do bramki Cracovii, otwiera podaniem natarcie, odbiera piłkę, przecina podania, jest tam, gdzie powinien był środkowy pomocnik, z bardziej – mimo wszystko – defensywnymi inklinacjami.

Kto w takim razie? – Jednego wybrać trudno, znalazłbym co najmniej pięciu – mówi Majdan. – O Ramirezie wspomniałem, bywa wspaniały. Janek Gol – oczywiście. Znakomity sezon rozgrywa Antolić, Furman to pięćdziesiąt procent wartości drugiej linii Wisły Płock, a może i całej drużyny Nafciarzy. Gdybym jednak był prezesem klubu i miał ściągnąć tego jednego, wziąłbym Tibę, dającego równowagę między grą ofensywną i defensywną. Zostaje jeden problem do rozwiązania, mianowicie co zrobić z takim Jorge Felixem? Dla mnie to piłkarska „świnka morska”, czyli ani świnka, ani morska. Ani pomocnik, ani napastnik. Liczby w każdym razie ma fantastyczne.

Mamrot: – Jóźwiak, Imaz i Felix. Mimo wszystko trudno byłoby ich wszystkich pogodzić w jednym zespole, bo Imaza lub Felixa musielibyśmy przestawić na skrzydło, a obaj są typowymi dziesiątkami i obaj mają świetne liczby w tym sezonie. Jóźwiak zaś to typ zawodnika, który znakomicie gra jeden na jednego, wygrywa mnóstwo pojedynków, robi różnicę, a w naszej lidze takich zawodników nie ma zbyt wielu. Dlatego cenię go szczególnie.

W każdym razie my, jako „Piłka Nożna”, typujemy na pierwszym miejscu Felixa, nie tylko dlatego, że to nasz Obcokrajowiec Roku 2019. Typujemy za to, ile dał Piastowi w trudnym sezonie. W edycji mistrzowskiej ciężar spoczywał na innych, choćby Valencii, teraz to Felix musiał wziąć na siebie odpowiedzialność za wyniki obrońców tytułu i sobie z tym poradził, a 12 bramek mówi samo za siebie. Za nim Luquinhas. Kolejny „dzieciak” Vukovicia, który zmienił mu pozycję, pozwolił pooddychać pełną piersią, „dogadał się” jak z kilkoma innymi. Gracz nietuzinkowy, żywe srebro, wyborna technika, szybkość, a przy tym poważne liczby. 

Zupełnie innym typem zawodnika jest Pedro Tiba. Niby ustępował pierwszeństwa w kreowaniu i wykańczaniu akcji Darko Jevticiowi (Dani Ramirezowi jeszcze w pełni nie zdążył), niby z tyłu głowy zawsze ma dbałość o strefę środkową na boisku, ale kto wie, czy dziś to nie jest właśnie najpełniejszy z pomocników PKO BP Ekstraklasy. 

Nasz typ:
Pomocnik: 1. Jorge Felix (Piast Gliwice), 2. Luquinhas (Legia Warszawa), 3. Pedro Tiba (Lech Poznań).

(fot. Łukasz Skwiot)


Duński książę

Teoretycznie to stosunkowo najłatwiejsza sprawa – rzut oka na klasyfikację strzelców i lista niemal gotowa. Rzutem na taśmę Christian Gytkjaer usamodzielnił się na prowadzeniu w wyścigu o tytuł króla strzelców. W 25. kolejce zdobył dwie bramki i dopędził Jarosława Niezgodę, w 26. – trafił raz i wyszedł już na czoło. Duńczyk to najrówniej grający piłkarz Kolejorza od właściwie trzech sezonów. Na nieszczęście dla fanów KKS – wraz z końcem czerwca prawdopodobnie pożegna się z Poznaniem.

– Dla mnie trójka kształtuje się następująco: Niezgoda, Kante i Gytkjaer – twierdzi Mamrot. – Niezgoda jest zabójczo skuteczny, imponował mi jego spokój i luz pod bramką przeciwnika. Kante to z kolei typ napastnika, który lubi się cofnąć po piłkę i wnosi coś więcej do gry niż tylko wykorzystywanie sytuacji. Gytkjaer natomiast odwrotnie – to typowy egzekutor, ale każdy trener chciałby mieć takiego w zespole.

W połowie stycznia, tworząc tradycyjny TOP 55 szeregujący naszych ligowców na konkretnych pozycjach, numerem 1 wśród atakujących był bezapelacyjnie Jarosław Niezgoda. Tak pisaliśmy: „Wreszcie wolny od kłopotów zdrowotnych pokazał dużą klasę. Był najlepszym napastnikiem PKO BP Ekstraklasy, niestety – pierwszego miejsca nie utrzyma, bo wiosnę spędzi w MLS”. I co? Faktycznie. Niezgoda pierwszego miejsca nie utrzyma (według „PN”), lecz jak niewiele brakowało, by stało się inaczej.

Wśród najlepszych snajperów w lidze więcej goli od Flavio Paixao mają Jesus Imaz, Jorge Felix czy Damjan Bohar, ale to przecież nie są klasyczni napastnicy. Portugalczyk rozpędzał się wraz z sezonem, inni w Gdańsku zawodzili – on nigdy. Jego gole decydowały o: awansie (być może daremnym?) Lechii do 1/16 finału rozgrywek Totolotek Pucharu Polski, przypieczętowaniu awansu do 1/8 finału, przesądziły o promocji do ćwierćfinału i półfinału. Najskuteczniejszy obcokrajowiec w historii polskiej ligi musiał się znaleźć w naszej trójce.

Majdan: – Zaskoczę, ale ja mam pewien problem z Gytkjaerem. Chwaląc generalnie Lecha brakuje mi umiejętności zamykania meczów, zwłaszcza wyjazdowych. Wówczas szwankuje skuteczność i to wcale nie młodych zawodników, ale właśnie Duńczyka. Trudno wskazać więc mi najlepszego napastnika, ale kto wie, znów na chwilę zamienię się w klubowego prezesa, czy do swojej drużyny najchętniej nie transferowałbym Jose Kante.

Nasz typ:
Napastnik: 1. Christian Gytkjaer (Lech Poznań), 2. Jarosław Niezgoda (Legia Warszawa), 3. Flavio Paixao (Lechia Gdańsk).

(fot. Maciej Figielek/400mm.pl)

***

Praktyka stosowana przez organizującą plebiscyt Ekstraklasę zakłada, że najlepszego futbolistę wybierają sami futboliści (nie mogą jednak głosować na kolegę z drużyny) i trenerzy, dlatego wskazywać tego jednego i uzasadniać wyboru nie zamierzamy. Co najwyżej podamy swoją piątkę: Felix, Gytkjaer, Niezgoda, Stipica i… z ostatnim miejscem był problem, bo w pierwszej chwili chcieliśmy uhonorować rolę Paixao w Lechii, ale konstatacja, że w piątce sezonu nie byłoby żadnego piłkarza z tak dobrze radzącej sobie wiosną Legii, skutecznie nas powstrzymała. Luquinhas? Ostatecznie stawiamy na Jędrzejczyka.

Podczas ekstraklasowej Gali wręczono także – w ubiegłym roku po raz pierwszy – nagrodę Młodzieżowca Sezonu PKO Banku Polskiego. W tym przypadku kandydatów godnych rekomendacji jest kilku. Podobali się Patryk Klimala (zapracował na transfer do Celtiku), Karbownik, Jóźwiak, Bartosz Białek czy Bartosz Slisz – by przy tych nazwiskach pozostać. Gdybyśmy mieli wskazać jednego, bylibyśmy konsekwentni – Karbownik był dla redakcji „Piłki Nożnej” Odkryciem całego 2019 roku. Tym bardziej zasłużył – w naszym odczuciu – na tytuł najlepszego piłkarza młodzieżowego sezonu. 

(fot. Łukasz Skwiot)

Na koniec sezonu 2018-19 plebiscyt Ekstraklasy S. A. został zdominowany przez mistrzów Polski z Gliwic. Wówczas aż sześć z siedmiu nagród zabrali przedstawiciele Piasta. Najlepszym bramkarzem był Plach, obrońcą – Aleksandar Sedlar, pomocnikiem i piłkarzem w ogóle – Joel Valencia, młodzieżowcem – Patryk Dziczek, trenerem – oczywiście Fornalik. Jedynie najlepszym napastnikiem obwołano Igora Angulo. W naszym, wewnętrznym, głosowaniu takiej supremacji nie ma, ale to oczywiste. Sezon jest przerwany, Legia odjechała rywalom dopiero na wiosnę przyspieszając wówczas zdecydowanie. Być może jeszcze trzy, cztery tygodnie i w gronie nominowanych musielibyśmy umieścić Marko Vesovicia, Kante, a może wręcz Domagoja Antolicia. Może też liderzy poszczególnych kategorii wyglądaliby zdecydowanie inaczej. To jednak nasz głos na dziś. Żyjemy nadzieją, że… jeszcze się zmieni. Gdy piłkarze wrócą na boiska, a sezon zostanie dograny w sportowej rywalizacji. 

PAWEŁ GOŁASZEWSKI, ZBIGNIEW MUCHA

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 13/2020)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej