Co się dzieje z Lechem Poznań? Kolejorz na inaugurację ligi miał powetować ostatnią klęskę w pucharach, jednak to Stal okazała się lepsza i wygrała 2:0.
Co się dzieje z Amaralem? (fot. 400mm.pl / Patryk Pindral)
Lech Poznań kilka dni temu sromotnie przegrał z Karabachem Agdam i odpadł z eliminacji do Ligi Mistrzów. W meczu ze Stalą Mielec Lech miał idealną okazję do naprawy morale, aby podbudować je przed zbliżającym się meczem o Ligę Konferencji Europy.
Mistrz Polski był wyraźnym kandydatem do zwycięstwa w tym meczu, jednak to goście od pierwszych minut wyglądali znacznie lepiej na tle Lecha. Już kilka minut po rozpoczęciu meczu jeden z piłkarzy Stali skutecznie uderzył piłkę głowa po dośrodkowaniu z rogu boiska i ta nieznacznie minęła się ze słupkiem bramki.
W 15. minucie Stal objęła prowadzenie. Kompletnie niepilnowany w polu karnym Piotr Wlazło oddał silne uderzenie i pewnie wpakował piłkę do siatki.
W trakcie pierwszej części gry Lech wyglądał bardzo słabo na tle mielczan. Gracze mistrza Polski wykreowali dwie, dobre sytuacje do strzelenia gola, jednak w jednej z nich Skóraś oddał niecelne uderzenie a tuż przed przerwą Amaral zmarnował okazję sam na sam z Bartoszem Mrozkiem.
Po przerwie obraz gry nie zmienił się znacząco do tego, co działo się w pierwszej części spotkania. Lech miał optyczną przewagę i często przenosił ciężar gry w okolice bramki Stali, ale co z tego? Kolejorz oddał tylko jeden celny strzał po przerwie i kompletnie nie zagrażali bramce przeciwników.
W 64. minucie Maciej Domański podwyższył prowadzenie. Getinger dostrzegł swojego partnera tuż na skraju linii pola karnego, ten oddał skuteczne uderzenie po ziemi i Rudko nie miał kompletnie nic do powiedzenia.
Lech Poznań jest w bardzo złej formie. To trzecia porażka Lecha z rzędu pod wodzą szkoleniowca Johna van den Broma.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.