Po tym jak gruchnęła wiadomość o chęci odejścia Antoine’a Griezmanna z Atletico Madryt, od razu ruszyła fala spekulacji na temat tego, gdzie Francuz będzie kontynuował swoją karierę. Faworytem do jego pozyskania ma być Barcelona, ale nie jest to jedyny wielki klub, który chciałby mieć w swoich szeregach tak klasowego zawodnika.
Griezmann nie może się uskarżać na brak zainteresowania (fot. Łukasz Skwiot)
Zgodnie z informacjami „ESPN”, Griezmann dojrzał w końcu do decyzji o zmianie, która miała zapaść po przegranym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Juventusem. Notabene, podczas spotkania w Turynie to właśnie Francuz był jednym z tych piłkarzy, którzy zawiedli najbardziej.
Sam zainteresowany chciałby spróbować swoich sił w innym miejscu, a najlepiej w klubie, który nie tylko będzie walczył o trofea, ale może być gwarancja ich zdobywania. Tu na scenę wkracza Barcelona, która starała się o mistrza świata w lecie poprzedniego roku, ale do transferu ostatecznie nie doszło. Griezmann podjął wtedy decyzję o pozostaniu w Madrycie, za co został nagrodzony nową umową i sowitą podwyżką.
Dziś temat przeprowadzki piłkarza do stolicy Katalonii powraca niczym bumerang, jednak Barcelona nie jest jedynym klubem mającym chrapkę na wykupienie Francuza z Wanda Metropolitano. Zdaniem „L’Equipe”, sytuację bardzo uważnie monitoruje również Manchester United, który w lecie zamierza poważnie wzmocnić swoją kadrę.
Ktokolwiek by się nie zgłosił po Griezmanna, będzie musiał się liczyć za poważnym wydatkiem. Jego klauzula odstępnego wynosi obecnie 200 milionów euro, a od lipca spadnie do poziomu 120 milionów. Będzie więc mniejsza, ale wciąż na tyle wysoka, że nie każdy klub będzie sobie mógł pozwolić na wyłożenia tak znacznej kwoty.
Przypomnijmy, że Griezmann jest związany z Atletico Madryt od 2014 roku. Tylko w tym sezonie wystąpił on na wszystkich frontach w 39 meczach, w których strzelił osiemnaście goli i zapisał na swoim koncie osiem asyst.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.