Wciąż nie wiadomo, gdzie podczas rundy wiosennej będzie grał Widzew Łódź. Kilka tygodni temu upadła opcja z Piotrkowem Trybunalskim, a obecnie najpoważniej wygląda kandydatura Byczyna.
Kibice wciąż nie wiedzą, gdzie będzie grał ich ukochany klub
Widzew chciałby grać na tamtejszym stadionie, ponieważ ten jest przygotowany do wymogów związanych w I ligą (tak przynajmniej twierdzą w klubie). Inne zdanie w temacie ma Polski Związek Piłki Nożnej, który uważa, że obiekt w Byczynie do rozgrywek pierwszoligowych się nie nadaje.
Była jeszcze możliwość, by przystosować dla potrzeb RTS-u obiekt SMS-u Łódź, jednak koszt takiej operacji wyniósłby aż 2,1 miliona złotych.
Widzew wciąż nie ma stadionu, a czas ucieka. Klub musi szybko uporać się z tym problemem, ponieważ w innym wypadku nie zostanie dopuszczony do rozgrywek ligowych.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.