LeoMessi w zasadzie w pojedynkę rozstrzygnął losy spotkania pomiędzy Sevillą, a Barceloną. Argentyńczyk zaliczył hat-tricka, a przy trafieniu Luisa Suareza popisał się asystą.
Spotkanie w stolicy Andaluzji było zapowiadane jako największy hit 25. kolejki Primera Division. Mecze pomiędzy Sevillą, a Barceloną zawsze dostarczają kibicom wielu emocji i goli. W lidze ekipa z Andaluzji nie wygrała z Barcą od października 2015 roku…
…i wszystko wskazywało na to, że w końcu dzisiaj uda się przerwać złą passę. W 22. minucie Sevilla przeprowadziła zabójczą kontrę. Gospodarze trzech na dwóch, Wissam BenYedder dograł do JesusaNavasa, który wyprowadził miejscowych na prowadzenie.
Radość miejscowych trwała jednak tylko cztery minuty. IvanRakitić dośrodkował z lewej strony do LeoMessiego, a ten przepięknym uderzeniem z woleja umieścił piłkę w siatce.
Tuż przed przerwą Sevilla zadała jednak drugi cios. PabloSarabia dograł spod linii końcowej na szósty metr do GabrielaMercado, a ten pewnym uderzeniem po raz drugi wyprowadził miejscowych na prowadzenie.
Po zmianie stron Barca jednak odrobiła straty z nawiązką. Sevilla popełniła błąd w wyprowadzeniu piłki, goście przejęli ją na połowie rywali, futbolówka trafiła na prawe skrzydło do Ousmane’aDembele, który podał do Messiego, a ten strzałem z 15. metrów po raz drugi doprowadził do remisu.
Argentyńczyk na pięć minut przed końcem wyprowadził Dumę Katalonii na prowadzenie, a w samej końcówce zaliczył jeszcze asystę przy golu LuisaSuareza, który ustalił wynik spotkania na 2:4. Trzy punkty dla Barcy!
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.