– Dla mnie nie ma znaczenia, czy zespół zdobywa gole w pierwszej, czy w ostatniej minucie i kto pakuje futbolówkę do siatki rywala. Mecz trwa 90 minut i wygrywa ten, kto po ostatnim gwizdku ma na swoim koncie więcej bramek. Wywalczyliśmy ważne trzy punkty i jest to pierwszy krok w przód – powiedział Genkow.
Bułgarski snajper z dużym szacunkiem wypowiadał się na temat bełchatowskiego rywala. – GKS jest dobrym zespołem, który postawił nam wysoko poprzeczkę, podobnie jak w ubiegłej rundzie. Zawsze podkreślam, że w ekstraklasie nie ma słabych zespołów, są tylko takie, które mają więcej, bądź mniej szczęścia – zakończył Genkow.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.