Steven Gerrard po wielu miesiącach przerwy, w końcu wrócił do gry. Kapitan Liverpoolu, który przed długi czas zmagał się z kontuzją wyznał podczas szczerego wywiadu, że w pewnym momencie obawiał się o dalszy przebieg swojej piłkarskiej kariery.
W trakcie rozmowy z dziennikarzem „The Herald” doświadczony Anglik zdradził, że spodziewał się najgorszego kiedy jego powrót na boisko się opóźniał. – To zupełnie naturalne, że zaczynasz mieć wątpliwości w takich chwilach – wyznał. – Różne myśli przechodzą wtedy przez głowę. Kiedy byłem wyeliminowany przez kontuzję, to wiedziałem, że to poważna sprawa – dodał.
– To jest coś na co nie masz wpływu. Myślałem, że moja kariera jako piłkarza się kończy – kontynuował Gerrard. – Te sześć ostatnich miesięcy to był bez dwóch zdań najcięższy okres podczas mojej przygody z futbolem – zakończył.
Gerrard w kwietniu nabawił się kontuzji pachwiny. Do treningów wrócił podczas okresu przygotowawczego, jednak wtedy jego uraz się odnowił. Po raz pierwszy od czasu kontuzji Anglik pojawił się wyjściowej jedenastce w trakcie sobotniego spotkania z Manchesterem United.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.