Czarne chmury zbierają się nad głową Stevena Gerrarda. Kapitan Liverpoolu FC trafił w niedzielę do szpitala i wszystko wskazuje na to, że czeka go kolejny rozbrat z futbolem. Najgorszy scenariusz mówi nawet o miesięcznej przerwie Anglika. Decydujące dla niego będą najbliższe godziny.
Gerrard trafił do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego infekcję kostki. Tajemniczo brzmiąca kontuzja spowodowała, że lekarze założyli mu na nogę specjalny but ortopedyczny i wypisali do domu. Angielskiego pomocnika czekają jednak kolejne badania i po nich dowiemy się jak długo będzie on pauzował.
O krótki komentarz w sprawie zdrowia swojego lidera poproszony został Kenny Dalglish, menedżer Liverpoolu. – Steven nabawił się infekcji kostki – zdradził Szkot. – Nie ma ona związku z jego poprzednimi urazami. To po prostu infekcja i z pierwszym diagnoz wynika, że czeka go miesięczna przerwa – dodał Dalglish.
Kapitan „The Reds” o marca bezustannie zmaga się z kontuzjami. Najpierw nabawił się on urazu pachwiny, a kilka dni po powrocie do zdrowia uszkodził sobie mięsień dwugłowy uda. Wszystko wskazuje na to, że koszmar związany z kolejnymi kontuzjami będzie przeżywał przynajmniej do końca listopada.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.