– Kilka dni temu nie wiedziałem, że zagram w Zabrzu z Górnikiem, więc tym bardzie nie śniłem, że dostanę powołanie do reprezentacji. W końcu w tym sezonie wystąpiłem zaledwie w czterech ligowych spotkaniach – mówi bramkarz Śląska Wrocław, Rafał Gikiewicz o powołaniu do reprezentacji Polski.
– Na pewno nie chcę jechać na to zgrupowanie tylko po to, by potrenować i pozwiedzać Turcję. Chcę pokazać się z jak najlepszej strony i udowodnić, że w sparingu z Bośnią i Hercegowiną zasługuję na grę przez pełne 90 minut – zapowiada Gikiewicz.
– (…) Nie podpalam się, żadnych scenariuszy dotyczących przyszłości sobie w głowie nie układam. To dla mnie przede wszystkim ogromne wyróżnienie, że z grona wszystkich bramkarzy naszej ligi wybrano akurat mnie, a nie na przykład Maćka Mielcarza z Widzewa, który moim zdaniem jest w wyśmienitej formie (…) – nie kryje zdziwienia golkiper Śląska.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.