VfB Stuttgart potwierdził poważne zainteresowanie Arkadiuszem Milikiem. Radosław Gilewicz, który w przeszłości grał w Bundeslidze, doradza młodemu snajperowi transfer do tego klubu.
– Grają systemem 4-3-3, który mu odpowiada. Cacau leczy ciężką kontuzję więzadeł pobocznych i nie zagra jeszcze przez kilka miesięcy. Mocną pozycję mają Martin Harnik i Vedad Ibiszević, ale już Shinji Okazaki zawodzi. Właśnie na tę pozycję szukają piłkarza. Ofensywnego, z bardzo dobrą lewą nogą, młodego i zdolnego, a więc wszystko się zgadza – przyznał Gilewicz.
– Dla piłkarza ważny jest jasny sygnał z klubu: „Bardzo cię chcemy, liczymy na ciebie”. Stuttgart wypuścił go jako pierwszy, a to klub, który wypromował Giovanego Elbera, Phillipa Lahma, czy Mario Gomeza. Dobry dla rozwoju młodych zawodników – dodał były reprezentant Polski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.