Mecze Ruchu z Legią zawsze cieszyły się ogromnym zainteresowaniem kibiców ekstraklasy. Nie inaczej będzie tym razem, mimo że spotkania chorzowian z warszawianami przestały uchodzić za ligowe klasyki. – Zagrają dwie drużyny z czołówki – przypomina były gracz Niebieskich Radosław Gilewicz.
Legia wcale nie jest murowanym faworytem do zwycięstwa. – Można powiedzieć, że w ostatnich latach Ruch częściej ogrywał Legię w bezpośrednich starciach. Pół roku temu Niebiescy pierwszy raz od 30 lat wygrali na Łazienkowskiej. Teraz Legia powalczy o przełamanie serii meczów bez zwycięstwa przy Cichej – mówi Gilewicz.
Wysoka pozycja Ruchu w lidze jest zdaniem byłego reprezentant Polski nieprzypadkowa. Tym trudniejsze zadanie czeka Legię. – Legia gra w tym sezonie bardzo nierówno. Ruch jest niewygodnym przeciwnikiem, o czym ostatnio przekonała się Wisła Kraków. Zespół ze stolicy będzie musiał solidnie napracować się w defensywie – uważa Gilewicz.
Konrad Wojciechowski, Piłka Nożna źr. Legia Warszawa
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.