Kamil Kiereś, szkoleniowiec GKS-u Bełchatów może mówić o sporym bólu głowy przed niedzielnym meczem z Zagłębiem Lubin. Wiadomo już bowiem, że przeciwko Miedziowym nie zagrają Kamil Kosowski i Miroslav Bożok.
Kosowskiego zabrakło już w kadrze GKS-u na mecz z Jagiellonią Białystok. Doświadczony skrzydłowy uskarża się na ból pleców i aktualnie przebywa w Krakowie, gdzie przechodzi intensywną rehabilitację. Nie wiadomo jeszcze, kiedy „Kosa” będzie mógł wrócić na boisko.
Nieco mniejszy problem ma Bożok, który ma stłuczoną nogę. Kontuzja wyklucza go jednak z gry w spotkaniu z Zagłębiem Lubin.
– Niestety, będziemy musieli sobie poradzić bez tych zawodników. We wcześniejszych dwóch spotkaniach też mieliśmy spore kłopoty, ale potrafiliśmy z nich wybrnąć i nasza gra nie wyglądała źle. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie – powiedział Kamil Kiereś.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.