Miarka się przebrała i w Tychach nie zamierzają już dłużej milczeć. Szkoleniowiec GKS-u Tomasz Hajto w ostrych słowach skrytykował pracę arbitrów, którzy podczas rundy wiosennej prowadzili mecze jego zespołu. Jak się jednak okazało, klub nie zamierza na słowach poprzestać.
– Trzeba o tym mówić, bo sędzia swoją decyzją może zwolnić trenera, zaszkodzić klubowi. Od początku nie komentowałem sędziowania, uważałem, że ta karta w końcu odwróci się w naszą stronę, ale czara goryczy się u mnie przelała. Sędzia mocno nam zaszkodził – komentował Hajto.
Jego zdaniem, GKS stracił już przez błędy sędziów punkty w spotkaniach z Arką Gdynia, Miedzią Legnica, Flotą Świnoujście i Chojniczanką.
Ramię w ramię z trenerem stoi Marcin Adamski, dyrektor sportowy tyskiego klubu. – Długo siedzieliśmy cicho, ale po ostatnim meczu przelała się czara goryczy – wyznał podczas rozmowy z serwisem Śląsk.sport.pl.
– Zawsze mnie śmieszyły te żale trenerów i piłkarzy, którzy tak chętnie powtarzali, że punkty zabrał im sędzia. Myślałem wtedy: skupcie się na sobie, na pracy i na własnych błędach. Bo przecież my też nie jesteśmy nieomylni. Tyle że jeżeli w czterech na sześć meczów tracimy punkty także przez sędziów, to trudno mówić o normalności. Nie możemy dłużej milczeć – dodał.
GKS Tychy ma zamiar wystosować do Polskiego Związku Piłki Nożnej specjalny list, w którym postawi sprawę katastrofalnego poziomu sędziowania w I lidze.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.