Kamil Glik wciąż pozostaje bez klubu. Reprezentant Polski może trafić do Ekstraklasy.
1 lipca wygasł kontrakt Kamila Glika z Benevento. Od tamtej pory stoper reprezentacji Polski pozostaje bez klubu. 35-latek nie znalazł nikogo chętnego na jego usługi piłkarskie we Włoszech, teraz może trafić do Ekstraklasy.
Glik został zaproponowany chcącej wzmocnić szeregi obronne Legii Warszawa. Przy Łazienkowskiej wykluczono jednak opcję pozyskania doświadczonego defensora ze względów sportowych. Wicemistrzowie Polski nie byli jednak jedyni.
Jak poinformował Tomasz Włodarczyk, więcej klubów odrzuciło kandydaturę Glika. – „Z tego co słyszę, Glik był proponowany nie tylko Legii, ale również Rakowowi, Pogoni i Piastowi, ale z różnych względów było weto w tych klubach” – powiedział w programie Meczyki.pl
Niewykluczone jednak, że Glik znajdzie swoje miejsce w Ekstraklasie. – „Toczą się jednak zakulisowe rozmowy z Widzewem, który zastanawia się nad jego ściągnięciem. Wszystko rozstrzygnie się w najbliższych dniach” – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.