Glik zapewnia remis, ale Polska mogła nawet wygrać!
Reprezentacja Anglii i podążający za nią kibice oraz dziennikarze będą wracać do Londynu w fatalnych nastrojach. Nie dość bowiem, że ich wycieczka przedłużyła się nieoczekiwanie o jeden dzień, to na dodatek polska kadra zdołała urwać Synom Albionu punkty!
O wtorkowej kompromitacji napisano już tak wiele, że w pomeczowej relacji szkoda ponownie tracić nerwy. Bo tych wystarczająco dużo dostarczyli nam polscy zawodnicy, którzy tym razem zagrali z faworytem jak równy z równym!
Przed potyczką z Anglią polskie media zastanawiały się wprawdzie nad wyglądem pierwszej jedenastki naszej kadry, ale mówiąc szczerze niespodzianek nie było się co spodziewać, nawet po przełożeniu meczu o kilkanaście godzin. Tytoń sprawdzony został w warunkach meczowych, a że nie dał Fornalikowi powodów do niepokoju, znalazł się również w wyjściowym składzie na Anglię. Swoją szansę wykorzystał młody Paweł Wszołek, który w spotkaniu z RPA imponował dynamiką i dokładnością podań. Reprezentacyjne koty za płoty dla zawodnika Czarnych Koszul to już historia, więc na mecz z Anglią młodzieniec wyjść miał z czystą głowią. W końcu doceniony został Kamil Grosicki, który od pierwszej minuty miał szarpać na skrzydle i wypracowywać sytuacje wysuniętemu Robertowi Lewandowskiemu.
I to właśnie zawodnicy Sivassporu i Borussii byli w pierwszej połowie zdecydowanie najlepszymi piłkarzami biało-czerwonej ekipy. Grosicki w końcu pokazywał, że stać go na naprawdę wiele. Polski skrzydłowy kilkakrotnie ośmieszył angielską defensywę i otwierającymi podaniami uruchamiał raz Piszczka, a raz Lewego, tyle tylko, że ani jeden, ani drugi nie wpakowali piłki do siatki. Lewandowski spisywał się świetnie – gra tyłem do bramki na najwyższym poziomie i odważne akcje indywidualne mogły się podobać, ale co z tego, skoro gola zdobyli Anglicy. Gerrard dośrodkował, Rooney główkował i było 0:1. Szkoda, bo w pierwszej połowie to my stworzyliśmy sobie więcej sytuacji bramkowych.
Druga część meczu rozpoczęła się dokładnie w ten sam sposób, jak pierwsza odsłona. Polacy stwarzali sobie więcej okazji, które niestety nie przekładały się na strzelone gole. W niemal stuprocentowej sytuacji znalazł się w 59. minucie słabiutki w środę Ludo Obraniak, ale piłka zamiast wpaść do siatki, odbiła się od obrońcy. Na całe szczęście Polacy wyrwali faworytom z gardła jedno oczko. I to w jego stylu, po rzucie rożnym! Tym razem litości nie miał Kamil Glik!
Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Polska w meczu z Anglią zainkasowała jeden punkt.
Kolejny mecz reprezentacja Polski rozegra 22 marca 2013 roku. Przeciwnikiem ekipy Waldemara Fornalika będzie Ukraina, która przegrała we wtorek na własnym obiekcie z Czarnogórą. Mecz odbędzie się w Polsce, ale nie wiadomo jeszcze, który stadion będzie wówczas gościł biało-czerwonych. Nie wiadomo przecież, jakie reperkusje przyniesie „podwodna kompromitacja”. PZPN zaczął ubiegać się o odszkodowanie od zarządcy obiektu, a jak wiadomo kłótnie o kasę nie kończą się przecież niczym dobrym…
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.