– Traktuję to jako docenienie ciężkiej pracy, którą wykonuję każdego dnia. Zawsze daję z siebie wszystko. Nie ukrywam zatem, że jest to miłe wyróżnienie i motywacja do dalszego rozwoju – o powołaniu do reprezentacji Polski powiedział bramkarz Polonii Warszawa, Michał Gliwa.
– Z kim by mi nie było dane zagrać w reprezentacji Polski, to i tak bym zagrał. To może być Bośnia i Hercegowina, ich drużyna do lat 23, czy zespół krajowy. Jakby nie było, dostałem powołanie do reprezentacji Polski i to cieszy mnie najbardziej. Mam tylko nadzieję, że otrzymam szansę występu, bo same treningi to nie to samo – oznajmił Gliwa w rozmowie z oficjalną stroną internetową KSP.
– Wierzę, że wszystko, co najlepsze, jest dopiero przede mną. Ale myślę, że – jakby nie patrzeć – jest to najlepszy moment w mojej dotychczasowej karierze. Jeszcze nigdy nie byłem tak wysoko, a kiedyś znajdowałem się już bardzo nisko. W wieku osiemnastu lat przez dziewięć miesięcy pozostawałem bez klubu. Tylko moja ciężka praca i wytrwałość pozwoliły w dalszym ciągu piąć się w górę. Naprawdę wierzę, że jeszcze wiele mogę zrobić – zapowiedział golkiper „Czarnych Koszul”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.