Czy przykry uraz Kuby Błaszczykowskiego może wyjść reprezentacji na zdrowie? Powyższe pytanie jest karkołomne, ale niepozbawione sensu. Selekcjoner Adam Nawałka musi na nowo poukładać kadrę, zupełnie inaczej porozkładać akcenty. Choćby dlatego, że nie może w ciemno zakładać, że kapitan wróci na początek kwalifikacji mistrzostw Europy. Przeciwnie, powinien przypuszczać, że Kuba tyle samo czasu będzie potrzebował na powrót do najwyższej formy, co na rehabilitację.
ADAM GODLEWSKI
Wniosek, wcale nie pesymistyczny, tylko realny, który nasuwa się z powyższej wyliczanki, jest taki, że Błaszczykowskiego (na zdjęciu) w dyspozycji sprzed kontuzji powinniśmy zobaczyć mniej więcej za rok. A przez ten czas reprezentacja będzie musiała sobie radzić bez swego najbardziej doświadczonego i wartościowego w ostatnich kwalifikacjach zawodnika. A to wystarczająco mocny powód, aby Nawałka poszukał zupełnie nowej filozofii dla biało-czerwonej kadry. Czyli de facto – nowego ustawienia.
Poszukiwania klasowego lewego obrońcy w systemie 1-4-4-2 trwają już mniej więcej od dekady i z reguły kończą się niepowodzeniem. W efekcie, choć mamy teraz generalnie lepszych zawodników niż w poprzednich dziesięciu latach, dysponujemy też jedną z najsłabszych drużyn narodowych, co zakrawa na paradoks. Może zatem najwyższa pora, skoro nie udawało się dwóm poprzednim trenerom wyselekcjonować także dwóch wystarczająco dobrych stoperów, na wystawienie trzech środkowych obrońców? Kandydatów do tak skonstruowanej formacji nie brakuje, bo do Kamila Glika, Łukasza Szukały i Artura Jędrzejczyka dołączył jeszcze Maciej Wilusz.
Nieobecność Kuby na prawym skrzydle może tak naprawdę zatuszować tylko jeden zawodnik. Nazywa się Łukasz Piszczek. Obrońca BVB nie lubi co prawda grać w pomocy w ustawieniu z defensywnym blokiem 4-osobowym, ale już w systemie 1-3-5-2 wydaje się kandydatem idealnym na tę flankę. Miałby zresztą dwóch naturalnych zmienników, Bartosza Bereszyńskiego i Pawła Olkowskiego, którzy także charakteryzują się końskim zdrowiem, no i lepiej atakują, niż bronią. Na lewym piórku przy proponowanej strategii mógłby grać nie tylko Tomasz Brzyski (w zgodnej ocenie bardziej pomocnik niż obrońca), ale i Sebastian Boenisch, który także wydaje się mocniejszy w grze do przodu niż w destrukcji.
Kandydatów do gry za plecami Roberta Lewandowskiego w środku pola też jest nawet pod nieobecność Kuby sporo. W pierwszej linii naturalnym partnerem dla napastnika wydaje się Arkadiusz Milik, ale Waldemar Sobota też nie powinien mieć kłopotu z grą u boku, bądź za plecami, RL9. To zresztą także dobra pozycja dla Kuby, po powrocie kapitana do pełni formy. Do rozegrania kandydują Ludovic Obraniak i Mateusz Klich, do asekuracji Grzegorz Krychowiak, Eugen Polanski, Tomasz Jodłowiec. Naprawdę – teoretycznie jest w kim wybierać, tylko selekcjoner musi się odważyć na ten pierwszy krok, czyli zmianę systemu. Bo jeśli nie teraz, to kiedy? Zdaje się, że już nigdy!
(…)
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.