JW odchodzi z Polonii. I chce za symboliczną złotówkę odsprzedać klub z Konwiktorskiej miastu stołecznemu. Zadeklarował pozbycie się Czarnych Koszul w piątek, tuż po meczu z Ruchem, a gdy emocje opadły, po kilkudziesięciu godzinach miał tylko utwierdzić się w przekonaniu o słuszności podjętej decyzji.
Czyli sprawa wydaje się przesądzona – trzy kolejki przed końcem rozgrywek Józef Wojciechowski osierocił zespół Czesława Michniewicza. Nawet więcej, wprawiając pracowników w osłupienie zadziałał na szkodę finansowanej przez siebie drużyny.
JW odchodzi z Polonii w fatalnym stylu. Nie z podniesionym czołem, nawet nie w elegancki sposób. Tylko czmycha, nie czekając nawet na ostateczne rozstrzygnięcia w kończących się rozgrywkach. To dziwne, zważywszy na fakt, że Czarne Koszule mają jeszcze szansę na promocję do europejskich pucharów, a więc wartość rynkowa klubu może zostać podniesiona. A podobno Wojciechowski rozważa także możliwość sprzedaży aktywów także na drodze komercyjnej, za realne i niemałe pieniądze. Zatem demotywując piłkarzy i szkoleniowca sam psuje własny biznes.
JW odchodzi z Polonii. Uwierzę, jak zerwie wszelkie związki z Konwiktorską w sposób trwały. Teraz nie wierzę. Wygląda na to, że ten wytrawny biznesmen ma po prostu niewyobrażalne parcie na szkło i zwyczajnie lubi jak jest o nim głośno. A dzięki piątkowej deklaracji zyskał podwójny efekt. Teraz media zawodzą, że odszedł. Potem zaś – będą piały, że jednak zmienił decyzję i nadal będzie dobroczyńcą Czarnych Koszul. Znaczy się ludzkie panisko, na dodatek sentymentalne. Tylko czasu już nikt nie cofnie, obecnego sezonu nie da się już uratować.
Cóż, jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że Wojciechowskiemu wcale nie zależy na sportowym sukcesie Polonii. Tylko do tej pory jeszcze nie doszedłem, z jakiego powodu mariaż JW z futbolem z Konwiktorskiej był potrzebny…
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.