W starciu dwóch beniaminków lepsze okazało się Leeds. Piłkarze prowadzeni przez Marcelo Bielsę nie bez problemów pokonali Fulham 4:3. Jedną z bramek zanotował Mateusz Klich.
Mateusz Klich imponuje formą. (fot. Reuters)
Lepszego początku sezonu na poziomie angielskiej ekstraklasy Mateusz Klich po prostu nie mógł sobie wymarzyć. W poprzednim meczu przeciwko Liverpoolowi (3:4) był bez cienia wątpliwości wyróżniającą się postacią w szeregach Leeds. Reprezentantowi Polski udało się nawet wpisać na listę strzelców.
Dzisiejszego popołudnia Klich powtórzył ten wyczyn. W czterdziestej pierwszej minucie meczu bezmyślnie we własnym polu karnym zachował się Joe Bryan dopuszczają się faulu. Pomocnik rodem z Tarnowa podszedł do ustawionej na jedenastym metrze piłki i skutecznie zamienił rzut karny na gola.
W taki oto sposób przeszedł on do historii. Dlaczego? Ano dlatego, że żaden inny piłkarz pochodzący z Polski poza nim nie zanotował więcej niż jednego trafienia w jednym sezonie Premier League. A przecież jest pomocnikiem i wystąpił w raptem dwóch meczach!
Ale to nie wszystko. W pięćdziesiątej minucie Klich popisał się asystą. Wychowanek Tarnovii bardzo dobrze dostrzegł wybiegającego na wolne pole Patricka Bamforda i zagrał do niego prostopadłe podanie. Anglik oddał finezyjny strzał nie do obrony dla strzegącego dostępu do bramki Alphonse Areoli.
Ekipa z Elan Road nie bez problemów zwyciężyła Fulham. W pięćdziesiątej minucie Bielsa i spółka prowadzili aż 4:1, ale dziesięć minut później w efekcie szybko straconych dwóch trafień zrobiło się już tylko 4:3. Ostatecznie udało im się dowieźć do końcowego gwizdka sędziego jednobramkowe prowadzenie.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.