Strzelał w Championship, strzela również w Premier League. Mateusz Klich okrasił debiut w angielskiej ekstraklasie trafieniem, ale jego drużyna przegrała z Liverpoolem.
Mateusz Klich okrasił debiut w Premier League golem. (fot. Reuters)
– Pierwsze co powiedział w mijającym tygodniu trener Bielsa, to że jedziemy po zwycięstwo i po to, by narzucić swój styl gry. Spodziewam się fajnego widowiska dla kibiców – powiedział Mateusz Klich w wywiadzie udzielonym portalowi Newonce Sport. Nie pomylił się.
Widowisko na Anfield było prawdziwie zjawiskowe. Wyjątkowe, emocjonujące i trzymające w napięciu. Takie, jakie powinny być hity poszczególnych kolejek. O tym, że starcie The Reds z Pawiami takim było, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Szczególnie po ostatnim gwizdku sędziego.
Klich dużo biegał, dużo szarpał i dużo walczył. Długo błyszczeli jednak inni. Jeśli chodzi o jego kolegów – Harrison i Bamford, zdobywcy bramek. W zespole rywali przede wszystkim Salah, który popisał się hat-trickiem, oraz van Dijk, strzelec czwartego gola dla Liverpoolu.
Klich znalazł się na ustach komentatorów z całego świata w minucie numer 66. Pomocnik świetnie przyjął piłkę zagraną przez Costę, a następnie uderzył w kierunku dalszego słupka. Alisson nie zdołał skutecznie interweniować.
3-3!!!!!! THIS GAME!!! MATEUSZ KLICH WITH OUR THIRD EQUALISER!!!
Niewiele zabrakło, by trafienie Polaka dało jego drużynie premierowy punkt w tym sezonie. W końcówce spotkania Salah zamienił jednak jedenastkę na zwycięskiego gola, a Leeds musiało obejść się smakiem.
Mimo to, Pawie potwierdziły, że mogą zostać jednym z najlepszych beniaminków Premier League w ostatnich latach, jeśli nie dekadach, a Anfield wcale nie jest tak przerażającą jamą lwa, na jaką się wydaje. Liverpool był bliski falstartu, ale ostatecznie wyszedł ze starcia z twarzą i kompletem oczek.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.