Nie było niespodzianki w niedzielnym meczu Pucharu Włoch pomiędzy Palermo i Virtusem Francavilla. Faworyzowana drużyna z Sycylii wygrała (5:0) i awansowała do kolejnej rundy rozgrywek.
Murawski powiedział „dzień dobry” kibicom w Palermo (fot. @palermocalcioit)
Przewaga Palermo ani przez moment nie podlegała dyskusji i już w pierwszej połowie została udokumentowana dwoma golami. Dwukrotnie do siatki trafił Aleksandar Trajkovski, który otworzył wynik w 13. minucie, a na 2:0 podwyższył już w doliczonym czasie pierwszej części spotkania.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie i to nadal gospodarze nadawali ton wydarzeniom na boisku. W podstawowym składzie Palermo znalazło się miejsce dla Thiago Cionka, a w 64. minucie do gry desygnowany został Radosław Murawski.
Kilkadziesiąt sekund po pojawieniu się byłego kapitana Piasta Gliwice na placu boju, gospodarze podwyższyli prowadzenie. Gola na 3:0 strzelił Haitam Aleesami.
Miejscowym wciąż jednak było mało i skoro poczuli słabość rywala, to pognębili go jeszcze bardziej. W 72. minucie swojego trzeciego gola zdobył Trajkovski, który zapisał na swoim koncie hat-tricka.
Wynik spotkania ustalił… Radosław Murawski, który tym samym zaliczył debiut marzeń w barwach nowego klubu, pieczętując jego wysokie zwycięstwo.