Kolejny raz podczas ligowej kolejki wiele kontrowersji wzbudziły decyzje sędziów. Dzięki pomyłce punkty znów zdobyła Wisła Kraków. – To, co stało się na naszym stadionie, to skandal – powiedział po meczu obrońca ŁKS-u, Paweł Golański.
Piłkarz miał ogromne pretensje do arbitra za to, że ten nie uznał prawidłowo zdobytego gola. – Sędzia nas oszukał. Mam nadzieję, że konsekwencje zostaną wyciągnięte – mówił po meczu mocno zirytowany zawodnik. – Marcin Kaczmarek nie był na spalonym i gol powinien być uznany – dodał.
Golański nie mógł pogodzić się również z decyzją, na mocy której musiał opuścić plac gry. – Sędzia nie powinien ukarać mnie czerwona kartką, nawet żółtą. To było kuriozalne zachowanie arbitra, a nie moje – ocenił. – Kirm trzymał mnie za nogę, nie pozwolił mi wznowić gry. Odepchnąłem go, bo czasu na wyrównanie było już mało – wyjaśnił.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.