Bayer Leverkusen przegrał 2:6 z Bayernem Monachium w półfinale Pucharu Niemiec.
Robert Lewandowski ma szanse na kolejne trofeum (fot. Łukasz Skwiot)
Efektowne, choć mało emocjonujące spotkanie obejrzeli kibice na BayArena w Leverkusen. Remis utrzymywał się tylko przez niewiele ponad dwie minuty, a kibice Bayernu ani przez chwilę nie musieli drżeć i obawiać się, że ich ulubieńcy odpadną.
Bayern strzelanie rozpoczął już w trzeciej minucie. Mocnym strzałem z linii pola karnego popisał się Javi Martinez. Gospodarze domagali się odgwizdania spalonego Roberta Lewandowskiego, który chcąc trafić piłkę piętą przepuścił ją do bramki pomiędzy nogami. Polak, który rozegrał cały mecz, był jednak w linii z obrońcami i trafienie zostało uznane.
Drugiego gola zaś strzelił właśnie Lewandowski. Po efektownym rajdzie Francka Ribery’ego i dośrodkowaniu Francuza kapitan reprezentacji Polski precyzyjnym strzałem z powietrza podwyższył na 2:0. Pierwszy kwadrans meczu zakończył się zaś bramką zdobytą przez Larsa Bendera.
W drugiej połowie goście nie mieli litości dla Bayeru. Hat-tricka zdobył Thomas Mueller, który wykorzystał asystę Arjena Robbena i dwie Thiago Alcantary. Reprezentant Hiszpanii także zdobył jedną z bramek. Gospodarzy zaś kilkukrotnie zatrzymał Sven Ullreich, ale bramkarz Bayernu był bezradny wobec efektownego kopnięcia Leona Baileya z rzutu wolnego.
Bayern wygrał ostatecznie 6:2 i 19 maja zagra w finale Pucharu Niemiec. Jego rywalem będzie Eintracht Frankfurt lub Schalke 04 Gelsenkirchen, które zmierzą się w środowym półfinale.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.