Dla kibiców włoskich drużyn czwartek był udanym dniem. Wszystkie pięć ekip z Półwyspu Apenińskiego awansowało do 1/8 finału Ligi Europy. Wydarzenie to nie przeszło w Italii bez echa, czego przykładem jest wypowiedź Mario Gomeza z Fiorentiny.
Włosi oczywiście woleliby mieć większą reprezentację w Lidze Mistrzów, a Gomez zdaje sobie sprawę, że poziom Serie A nieco spadł. Piłkarz jednocześnie jest zadowolony z sukcesu swojej drużyny oraz Interu, Napoli, Torino i wreszcie Romy.
To właśnie z rzymianami zmierzą się w 1/8 finału LE zawodnicy z Artemio Franchi. – Coś zaczęło się zmieniać, drużyny wciąż obecne w Lidze Europy są tego potwierdzeniem – mówi Gomez. – Jednak włoska piłka musi mieć kilka ekip w Lidze Mistrzów, a nie Europy. To Włochy, jakie znałem jako dziecko – dodaje piłkarz w nawiązaniu do sukcesów z lat 90.
W niedzielę piłkarze Vincenzo Montelli zagrają z coraz lepiej prezentującym się Interem. Celem obu drużyn na ten sezon jest zajęcie miejsca premiowanego występem w europejskich pucharach. Bliżej realizacji tego założenia są zawodnicy z Florencji.
– To będzie trudny mecz. Potrzebowali czasu po zmianie trenera, a teraz grają już dobrze. My mamy nadzieję być lepsi – kończy 29-letni Niemiec.
Spotkanie Inter – Fiorentina zostanie rozegrana w niedzielę o 18 na Stadio Giuseppe Meazza.