Łódzki Klub Sportowy przegrał z Koroną Kielce i bardzo poważnie uszczuplił swoje szanse na utrzymanie się w lidze. Z postawy swoich pupili nie byli zadowoleni kibice ŁKS-u, którzy po meczu mieli do nich wiele pretensji.
Schodzących do szatni po meczu piłkarzy ŁKS-u żegnały głośne gwizdy. Jeśli ktoś myślał, że na tym się skończy wyrażenie dezaprobaty przez kibiców, ten był w sporym błędzie. Po spotkaniu zgromadzili się oni przed klubowym budynkiem i domagali się rozmowy z zawodnikami. Bardzo szybko do akcji wkroczyła policja, która zapobiegała awanturze.
Ostatecznie, po kilkudziesięciu minutach piłkarze na czele z Markiem Saganowskim wyszli do kibiców i obiecali, że w ostatnich meczach sezonu zrobią wszystko, by utrzymać zespół w Ekstraklasie.
ŁKS zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w ligowej tabeli i do bezpiecznego miejsca traci „tylko” lub „aż” trzy punkty.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.