„Brudna gra” – właśnie taki tytuł widnieje na okładce piątkowego wydanie dziennika „Sport”. Dziennikarze odnoszą się do nieczystych – ich zdaniem – zagrywek Realu Madryt przed zbliżającym się wielkimi krokami El Clasico.
O co tak naprawdę chodzi? Co to za brudna gra? Zdaniem „Sportu” to połączenie poszczególnych wypowiedzi ludzi związanych z Królewskimi i ich zachowań. Wyróżniono cztery takie zagrywki.
1. Domniemane działania Realu Madryt na rzecz wykluczenia z udziału w Gran Derbi Luisa Suareza. Snajperowi Barcelony wygasa dyskwalifikacja i będzie on mógł zagrać w meczu z Królewskimi. Przypomnijmy, że oficjalne potwierdzenie w tej sprawie wystosowała FIFA.
2. Krytyka terminarza La Ligi przez Cristano Ronaldo, o czym już w czwartek pisał Leszek Orłowski. Jego tekst można znaleźć w tym miejscu.
3. Żarty Carlo Ancelottiego z Luisa Enrique. Włoch po meczu z Liverpoolem powiedział, że nie musiał pytać Cristiano Ronaldo, o to czy może go zmienić. Było to jasne nawiązanie do sytuacji ze spotkania Barcelona – Eibar, podczas którego Leo Messi miał odmówić zejścia z boiska.
4. Docinki pod adresem wspomnianego Messiego ze strony Ikera Casillasa i Alvaro Arbeloi. Obaj piłkarze starali się w ostatnich dniach udowodnić wyższość Ronaldo na liderem Barcelony.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.