Po serii niezadowalających wyników kibice Kolejorza zaczęli domagać się zwolnienia hiszpańskiego szkoleniowca, Jose Bakero. Najprawdopodobniej w najbliższym czasie nie ma jednak mowy o zmianie szkoleniowca.
Ekipa z Poznania plasuje się dopiero na siódmym miejscu w tabeli. Nic jednak dziwnego, skoro Kolejorz nie potrafi wygrać od połowy października (trzy z pięciu ostatnich meczów ligowych kończyło się bezbramkowymi remisami, a dwa porażkami 0:1).
Gra Lecha męczy oko, więc kibice Lecha podczas ostatniego meczu ligowego zaczęli skandować z trybun hasła zachęcające właściciela klubu do zwolnienia Bakero.
Właściciel ani myśli zwalniać jednak Hiszpana. – To radykalne posunięcie. Czas na głębszą analizę przyjdzie zimą. Ostatnie występy zatarły pozytywne wrażenie z początku sezonu. To nie przypadek czy brak szczęścia, że zespół gra tak nieskutecznie – uważa dyrektor sportowy Lecha Andrzej Dawidziuk.
Kolejny mecz Lech rozegra w najbliższą sobotę z ŁKS-em i nikt w Poznaniu zapewne nie wyobraża sobie straty punktów.
pka, Piłka Nożna źródło: własne / Przegląd Sportowy
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.