Lech na początku sezonu 2022-23 jest jednym, wielkim rozczarowaniem. Mistrz Polski błyskawicznie wypisał z walki o fazę grupową Ligi Mistrzów i zaliczył falstart w PKO BP Ekstraklasie. W Poznaniu już obmyślają plan naprawy sytuacji i rozważana jest dalsza praca Johna van den Broma przy Bułgarskiej.
John van den Brom odejdzie z Lecha? (fot. 400mm.pl)
Lech Poznań dramatycznie rozpoczął rozgrywki w sezonie 2022-23 tuż po zdobyciu tytułu mistrzostwa Polski. Klub poniósł sromotną klęskę z Karabachem Agdam i z hukiem odpadł z walki o Ligę Mistrzów. Ponadto po pięciu ligowych kolejkach PKO BP Ekstraklasa, mistrz Polski zajmuje ostatnie miejsce bez ani jednego zwycięstwa na koncie.
Atmosfera w klubie jest bardzo gęsta. Pion sportowy klubu mocno zawodzi w letnim oknie transferowym i mimo dużych funduszy zespół nie został dostatecznie wzmocniony. Jednym, sensowym transferem zdawał się Afonso Sousa, jednak portugalski pomocnik na początku swojej przygody z Kolejorzem rozczarowuje i jak dotąd nie pokazał pełni swoich możliwości.
Szefostwo klubu zauważa problem i już myśli nad planem naprawczym. To ostatni moment na to, aby mimo beznadziejnego początku uratować resztę sezonu. W związku z tym sporo mówi się o dalszej przyszłości trenera Johna van den Broma na ławce trenerskiej. W mediach spekuluje się o jego przyszłości, jednak z Bułgarskiej nie dochodziły jednoznaczne sygnały o możliwym zwolnieniu.
Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl poinformował, że działacze Lecha poważnie zastanawiają się nad dalszą współpracą z Holendrem. Aktualnie van den Brom ma nie mieć dobrych notować w szatni Lecha. Według Włodarczyka, zawodnicy Lecha niezbyt pochlebnie oceniają warsztat pracy 55-latka i jego sztabu. Udowadnia to przede wszystkim gra Lecha, która jest bezpłciowa i kompletnie pozbawiona jakiekolwiek stylu.
W dalszej przyszłości szkoleniowca kluczowe będą nadchodzące tygodnie i ewentualny progres gry Lecha Poznań. Wszystko wskazuje na to, że Kolejorz awansuje do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy, jednak potencjalna przepustka do gry w pucharach jesienią nie stanowi obrony dla van den Broma.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.