Zatrudnienie Marcina Sasala może odbić się władzom Podbeskidzia Bielsko-Biała poważną czkawką. Niezadowolenia z takiej decyzji nie ukrywa bowiem jeden z głównych akcjonariuszy klubu – firma Murapol.
Jak donosi dziennik „Fakt” Murapol, który co roku przelewa na konto Podbeskidzia kilka milionów złotych, był przeciwko zatrudnieniu Sasala. Faworytem firmy był Dariusz Wdowczyk, którego nazwisko łączono z ekipą Górali zaraz po tym jak ze swoim stanowiskiem pożegnał się Robert Kasperczyk.
Zdaniem przedstawicieli Murapolu, Wdowczyk był gwarancją lepszych wyników i to właśnie on miał wyciągnąć zespół w ogromnego kryzysu. Niezadowolenie władze firmy może się już wkrótce przełożyć na przykręcenie kurka z pieniędzmi.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.