Choć Damian Gorawski w Górniku Zabrze praktycznie nie grał, w ostatnim czasie zarobił gigantyczną kwotę 780 tysięcy złotych. Okazuje się, że zawodnik walczy z Górnikiem o kolejne pieniądze.
Chodzi mianowicie o prowizję za transfer, która pierwotnie miała wpłynąć na konto menedżera piłkarza, Jarosława Kołakowskiego. Agent otrzymać miał ponad milion złotych, a dotychczas na jego konto nie wpłynęła nawet połowa tej kwoty. Kołakowski scedował prawa do prowizji na Gorawskiego.
A ten ani myśli odpuszczać. Piłkarz chciał dogadać się z klubem, ale Górnik kwestionuje cesję. Efekt? Sprawa swój finał odnajdzie na drodze sądowej…
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.