Szalony tydzień, który czeka zabrzański Górnik powoduje, że działacze poszukują wszelkich sposobów na wyjście z trudnej sytuacji logistycznej. Na Węgry wyślą samochód, z meczu w Wejherowie wracać będą samolotem…
Paweł Olkowski i Łukasz Skorupski z „młodzieżówki” wrócą do Zabrza w środę. Polskę reprezentuje też, na Węgrzech, Arkadiusz Milik. Klub zamierza wysłać tam samochód, by piłkarz jak najszybciej mógł dołączyć do drużyny. Młody napastnik może być bardzo ważnym ogniwem w najbliższym meczu z Polonią Warszawa. Tomasz Zahorski leczy kontuzję, a przez zapis w kontrakcie nie będzie mógł wystąpić Daniel Gołębiewski.
Przesądzone jest, że zabrzanie będą wracać z Wejherowa już tuż po meczu pucharowym z Gryfem. Samolotem. – Chodzi o to, by zaoszczędzić kilkanaście godzin i od środy skupić się tylko na zajęciach przed derbami – tłumaczy dyrektor wykonawczy Górnika, Krzysztof Maj.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.