Górnik Łęczna zagra w finale play-off rozgrywek Fortuna 1.liga. Zespół Kamila Kieresia pokonał Tyszan po konkursie rzutów karnych.
Zespół z Tych błyskawicznie objął prowadzenie, już w 3. minucie spotkania Kacper Piątek wykorzystał dogranie Jakuba Piątka. Początek meczu był bardzo dobry w wykonaniu Tyszan, którzy przeważali i kreowali całkiem sporo akcji pod bramką przeciwnika. W 23. minucie do siatki trafił Sebastian Steblecki, jednak obecny w tym meczu system VAR anulował trafienie, strzelec gola był w tym momencie na pozycji spalonej.
Po przerwie lepiej prezentowali się goście i przejęli prym w tym spotkaniu. W 64. minucie Michał Mak uderzył w kierunku bramki i Nemanja Nedić wybił piłkę tuż przed linią bramkową! Kilka minut później świetną sytuację miał Bartosz Śpiączka, jednak piłka po jego uderzeniu minęła się ze słupkiem.
Gdy wydawało się, że Tyszanie mogą świętować awans do fazy play-off, Michał Mak świetnie uderzył z 14. metra i wpisał się na listę strzelców. Podstawowy czas gry zakończył się wynikiem 1:1 i niezbędna była dogrywka.
W niej również zwycięzca nie został wyłoniony. Jedyny celny strzał oddali zawodnicy z Tych i arbiter zaprosił piłkarzy do konkursu rzutów karnych.
W pierwszej serii Paweł Wojciechowski oraz Szymon Lewicki nie trafili jedenastek. Później Leandro, Moneta, Midzierski, Nedić oraz Matei wykorzystali swoje szanse. Oskar Paprzycki w 4. kolejce zmarnował swoją próbę, tuż po nim Aleksander Jagiełło trafił do siatki i Górnik Łęczna zagra w decydującym meczu o awans do PKO BP Ekstraklasy!
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.