Po raz ostatni Górnik wygrał na Cichej 27 lipca 1996 roku. Dwie bramki dla zabrzan zdobył wówczas Marek Szemoński. W poniedziałek zabrzanie staną przed szansą powtórzenia tego wyniku.
Mimo wspomnianego zwycięstwa, dalej piłkarze Górnika zaliczyli serię porażek, po której zwolniony został trener Kowalski. W sierpniu zastąpił go Jan Żurek, ale po zdobyciu tylko jednego punktu w czterech kolejnych spotkaniach, również musiał odejść.
Do końca roku zespół prowadził Piotr Kocąb, który uwierzył, że ekstraklasę można jeszcze uratować, mimo, że pierwszą rundę górnicy zakończyli na ostatnim miejscu w stawce 18 zespołów. Nie lepiej wiodło się niebieskim, którzy plasowali się tylko dwie lokaty wyżej, mimo zmiany szkoleniowca na Oresta Lenczyka.
W poniedziałek Górnik ponownie zagra w Chorzowie z Ruchem. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.